Jechałem metrem w Cyberpunk 2077. Night City ma znacznie więcej linii niż Warszawa

Kiedy wszyscy już zwątpili, że to możliwe, miasto Night City z gry wideo Cyberpunk 2077 wzbogaciło ię aż o pięć linii podziemnej miejskiej kolei. Jej porównanie z warszawskim metrem nie wypada na korzyść stolicy.

Rzadko piszę relacje z wirtualnych wydarzeń, ale uznałem, że to ma wymiar symboliczny, więc nie mam innego wyjścia. Gra polskiego studia CD Projekt Red jest jednym z największych hitów i jednocześnie rozczarowań ostatnich lat. Jednym z powodów tego stanu rzeczy, był fakt, że "redsi" początkowo nie spełnili złożonych obietnic. Tuż po premierze w grudniu 2020 roku gra miała niemiłosierną liczbę błędów i brakowało w niej wielu spodziewanych elementów. Jednym z nich była właśnie sieć metra, która miała ułatwić poruszanie się po Night City i sprawić, że wirtualne miasto stanie się bardziej prawdziwe. Fani gry musieli czekać na to aż trzy lata, ale metro pojawiło się w Night City w momencie, kiedy wszyscy już zwątpili, że to kiedykolwiek nastąpi.

Zobacz wideo Najnowszy felieton Moto w Studiu Biznes. Tomasz Korniejew przedstawia porsche 911 dakar [AUTOPROMOCJA]

Więcej wiadomości o motoryzacji w popkulturze znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Po ostatniej dużej aktualizacji, która nastąpiła tuż przed premierą fabularnego dodatku "Phantom Liberty" do gry, Cyberpunk 2077 był już dopracowaną produkcją wykonaną z wyjątkowym rozmachem i pozbawioną większych błędów. Śmiało mogę napisać, że z kopciuszka Cyberpunk 2077 zmienił się w księżniczkę i stał jedną z najbardziej imponujących gier swojej kategorii (fabularne RPG w otwartym świecie). Ale metra w nim nie było...

Najnowsza aktualizacja 2.1 do Cyberpunk 2077 wprowadza zaskakująco dużo zmian

Ostatnio deweloperzy zaskoczyli graczy, informując o kolejnej, chyba już ostatniej istotnej aktualizacji Cyberpunk 2077. Powodem do jej udostępnienia musi być premiera wersji "Ultimate Edition" tej gry 5 grudnia 2023 r. Dlatego wczoraj we wszystkich wersjach pojawiły się nowe auta (kabriolet porsche 911 (930) turbo z połowy lat 80.), kolejna autostrada, jeszcze więcej wyścigów samochodowych, a także pięć nowych wersji motocykli, którymi w dodatku można robić sztuczki. Zmian jest o wiele więcej. To m.in. lepsze romansowanie, tzw. Radioport, czyli możliwość słuchania radia podczas chodzenia na piechotę oraz właśnie metro. Pełna lista została podana na oficjalnej stronie gry.

Podziemna kolej Night City ma pięć linii oraz 19 stacji i nazywa się NCART od słów: Night City Area Rapid Transit i trzeba przyznać, że jego sieć prezentuje się godnie. Obejmuje niemal całe miasto, a jedna z linii to swoista obwodnica prowadząca wokół centrum. Podobnie rozwiązano np. tokijskie metro, ale ono ma aż dziewięć linii. W porównaniu z metrem z gry Cyberpunk 2077 jedyna polska sieć, czyli stołeczne metro, wypada raczej blado. Na razie ma dwie linie i gdyby projektanci jego mapki nie dodali całej sieci przesiadkowych połączeń do innych środków masowego transportu, wyglądałaby mało imponująco. Tak, wiem, że wirtualne metro łatwiej zbudować, niż prawdziwe, a w Warszawie też ma być pięć linii podziemnej kolei. Jednakże na to przyjdzie nam poczekać jeszcze kilkadziesiąt lat, do mniej więcej 2050 r. Redsi w Night City uwinęli się z NCART w zaledwie trzy.

 

Metro NCART nie jest niezbędne w Night City, bo i tak mamy system szybkiej podróży

Czy metro w ogóle było potrzebne w cyberpunkowej metropolii? Mam wrażenie, że niekoniecznie i zostało dodane trochę na siłę. Tak jakby twórcy gry chcieli za wszelką cenę dotrzymać słowa. Przecież w Night City mamy już sieć szybkich podróży, którą zresztą uzupełnia NCART, ale tak naprawdę nie musimy z niego korzystać. Mimo to zachęcam do tego, bo poziom dopracowania robi wrażenie, chociaż to rozrywka, która dość szybko może się znudzić.

Jak się korzysta z metra w Night City? Najpierw trzeba dostać się do którejś z 19 stacji. Są oznaczone na mapie fioletowymi ikonkami z literą "m". Na szczęście jedna z nich znajduje się tuż koło mojego apartamentu w Megabuilding H10, więc to nie stanowi problemu. Do niektórych stacji NCART prowadzą schody, ale do tej muszę dostać się przy pomocy windy. Jednym albo drugim sposobem docieramy do drzwi, w których czeka nas wybór: możemy skorzystać z funkcji szybkiej podróży i przenieść się błyskawicznie do celu albo odbyć podróż w sposób turystyczny, Wybrałem oczywiście tę drugą wersję. Wtedy wyświetla się mapka połączeń dostępnych na określonym przystanku.

Po wagonach NCART nie da się chodzić, ani wywołać w nich rozróby

Jeden z zarzutów dotyczących implementacji NCART dotyczy tego, że po wagonach nie można się swobodnie poruszać. Rzeczywiście, da się tylko stać albo siedzieć. Z tego powodu nie da się tam wywołać żadnej rozróby, bo broń i cyberwszczepy naszego bohatera/bohaterki V są zablokowane. Mimo to podróż metrem po Night City jest dopracowana. Można grzecznie siedzieć i obserwować innych pasażerów, którzy robią różne ciekawe rzeczy. Da się wyglądać przez okno i jeśli akurat jedziemy naziemną częścią torów, możemy wtedy podziwiać imponującą panoramę Night City, miasta, które nigdy nie śpi.

W tle słyszymy komunikaty dotyczące kolejnych stacji, a ponadto możemy sprawdzić, dokąd jedziemy na ekranach, niczym w prawdziwym metrze. Kiedy podróż już się nam znudzi, da się ją przyspieszyć, wybierając wysiadkę na następnym przystanku. Szczerze mówiąc, wolałbym, żeby ten mechanizm polegał na przyspieszeniu czasu, które w dowolnym momencie da się zatrzymać, jeśli zmienimy zdanie, bo np. pojawią się ciekawe widoki za oknem. Zamiast tego gra po prostu przenosi nas na najbliższą stację. Mimo to metro NCART mi się podoba, bo jest dodatkiem, który współtworzy barwny klimat cybermetropolii. Dzięki niemu Night City jeszcze bardziej realne i zapewnia więcej wrażeń. Mimo to na co dzień będę raczej korzystał z mechanizmu szybkiej podróży lub własnego transportu. Również dlatego, że w czasie jazdy motocyklem mogę teraz zrobić wheelie, endo (inaczej: stoppie), a w powietrzu nawet salto i 360!

Więcej o:
Copyright © Agora SA