Podróżniczka chce objechać cały świat. Wybrała zaskakujące auto

6 kontynentów, 30 krajów i ponad 28 tys. km. Plan "objazdówki" po świecie w wykonaniu Lexie Alford jest o tyle imponujący, że Amerykanka za środek transportu wybrała auto elektryczne. Konkretnie e-Explorera.

Lexie Alford to wyjątkowa postać. 26-latka odwiedziła do tej pory 196 państw i ma na swoim koncie dwa rekordy Guinnessa. Stała się najmłodszą osobą i jednocześnie najmłodszą kobietą na świecie, która odwiedziła wszystkie suwerenne kraje.

Zobacz wideo Policja z użyciem dronów wyłapuje łamiących przepisy cyklistów i pieszych. W kilka chwil wpadło 14 rowerzystów

Lexie chce jako pierwsza objechać kulę ziemską elektrykiem

Amerykanka nie spoczęła jednak na laurach z dwoma tytułami. Teraz zainspirowała się historią Alohy Wanderwell, która 100 lat temu objechała świat za kierownicą Forda Modelu T. Postanowiła powtórzyć ten wyczyn. Nie wybrała jednak auta spalinowego, a elektryczną wersję Explorera. Tym samym Lexie Alford zapisze na swoim koncie kolejny rekord. Zostanie pierwszą osobą na świecie, która okrąży kulę ziemską pojazdem elektrycznym.

Lexie zdecydowała się na Forda. Forda z genami od Volkswagena

Samochód po ładowaniu jest w stanie pokonać nawet 500 km. O tej wartości mówi oczywiście oficjalna specyfikacja. Poza tym ładowanie od 10 do 80 proc. trwa zaledwie 25 minut. Oczywiście po podłączeniu pojazdu do szybkiej ładowarki.

Ford ExplorerFord Explorer Fot. materiały prasowe / Ford

Z tym modelem wiąże się jednak więcej ciekawostek. Explorer kojarzy się z dużym SUV-em. Elektryczny wariant, jednak taki duży znowu nie jest. To w końcu mniejszy brat Mustanga Mach-E. Dodatkowo pojazd został zbudowany na platformie... Volkswagena! Mowa o płycie MEB – tej samej, z której korzysta m.in. model ID.4. Auto posiada 450-litrowy bagażnik i 17-litrowy schowek w konsoli centralnej. W schowku zmieści się nawet laptop. Podczas jazdy krajobraz podziwiać będzie nie tylko Lexie, ale i Ford. Samochód jest bowiem wyposażony w 12 ultradźwiękowych czujników, 3 radary i 5 kamer.

74 proc. trasy za podróżniczką. Pokonała spore wyzwania w Chile

Jak idzie Lexie Alford bicie rekordu? Podróżniczka ma 74 procent trasy już za sobą. Po starcie z Nicei we Francji zdążyła pokonać Europę, kolorową Azję, a także Amerykę Południową. Przejechała m.in. najsuchszą pustynię na świecie. Jałowa Atakama w Chile niejednokrotnie była miejscem eksperymentów podczas symulacji wypraw na Marsa. I choć Chile stanowiło estetyczną ucztę dla oczu, jednocześnie oznaczało walkę z brakiem dostępności infrastruktury ładowania. Czasami konieczne było ładowanie auta z domowego gniazdka. To mogło trwać nawet 66 godzin... Następnym etapem będą Stany Zjednoczone Ameryki – ojczyzna Lexie. Tu problemy z ładowaniem elektryka z pewnością okażą się mniejsze.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.