Koniec ze skrobaniem szyb w samochodzie? Sprawdziłem chemiczne odmrażacze

Po mroźnej nocy i parkowaniu pod chmurką zastałem samochód z dość równą lodową skorupą na szybach. Zwyczajowo nie sięgnąłem po tradycyjną skrobaczkę. Wykorzystałem okazję, by sprawdzić dwa chemiczne odmrażacze w spreju. Oto wrażenia z próby usuwania lodowej skorupy.

Każdy, kto parkuje samochód pod chmurką musi zmagać się z tym samym problemem w okresie zimowym. Przy niesprzyjającej pogodzie trzeba dość często usuwać śnieg z nadwozia oraz szron lub lód z szyb. A to jest nie tylko czasochłonne, ale i niezbyt bezpieczne dla pojazdu. Łatwo bowiem porysować lakier w trakcie odśnieżania oraz reflektory i szyby podczas skrobania.  

Zobacz wideo

Czy można zrezygnować z używania skrobaczki? Owszem. Można je zastąpić produktami chemii motoryzacyjnej. Na rynku jest sporo preparatów przeznaczonych do szybkiego usuwania lodu i szronu. Sprawdziłem dwa produkty często spotykane w sklepach. To odmrażacze w spreju Autoland oraz W5.

Sprawdziłem dwa odmrażacze do szybSprawdziłem dwa odmrażacze do szyb Tomasz Okurowski

Za poligon doświadczalny posłużył kilkuletni Seat Altea. Na kilkanaście godzin zostawiłem auto na parkingu pod chmurką (a w aucie oba preparaty). Po dość mroźnej nocy (temp. ok -12 st. C) zastałem delikatnie ośnieżone auto z szybami pokrytymi cienką, ale dość twardą lodową skorupą (mróz zelżał do -6 st. C). Tam, gdzie możliwe użyłem zwyklej miotełki, by usunąć śnieg. Pozostało tylko sięgnąć po odmrażacze.

Jak skorzystać z odmrażacza do szyb?

Spryskałem równomiernie (sprej działał doskonale w obu wychłodzonych opakowaniach) powierzchnię obu szyb pokrytych lodem (przednia i tylna). Zgodnie z instrukcją obsługi odczekałem ok. 30-40 s. (dopiero po tym czasie można usunąć skrobaczką lub miotełką resztki lodu). Po lewej stronie obu szyb zastosowałem preparat W5, a po prawej Autoland.

Na efekty działania nie musiałem długo czekać. Oba preparaty błyskawicznie poradziły sobie z cienką warstwą lodu. Udało się także uwolnić przymarznięte wycieraczki. Lód rozpuścił się na tyle, że szybę mogłem wygodnie oczyścić przy użyciu samych wycieraczek (skrobaczka nie była potrzebna). 

Sprawdziłem dwa odmrażacze do szyb: Autoland i W5Sprawdziłem dwa odmrażacze do szyb: Autoland i W5 Tomasz Okurowski

Dłużej (po ok. 2 min) rozpuszczał się grubszy lód na tylnej szybie. By go usunąć musiałem sięgnąć po skrobaczkę (wystarczyło delikatnie ruszyć skorupę, a od razu się rozpadła na mniejsze części, które usunąłem miotełką). Nietrudno zatem o wniosek, że im grubszy lód tym trzeba dłużej poczekać, lub powtórzyć spryskiwanie szyby. Tak też zalecają obaj producenci preparatów.

Odmrażacz kontra zmrożony śnieg

Na próbę spryskałem także większe grudy śniegu zalegającego na podszybiu. Okazało się, że przy ujemnej temperaturze (ok. -6 st. C) śnieg rozpuszczał się dość szybko. Nie oznacza to jednak, że odmrażacz zastąpi tradycyjną miotełkę. Nadmiar śniegu na samochodzie trzeba usunąć ręcznie.

Sprawdziłem dwa odmrażacze do szyb: Autoland i W5Sprawdziłem dwa odmrażacze do szyb: Autoland i W5 Tomasz Okurowski

 

Czy odmrażacz w spreju szkodzi piórkom wycieraczek? Producenci zapewniają, że nie ma powodów do obaw. Czy tak będzie w rzeczywistości? Nie pozostaje mi nic innego jak częściej kontrolować stan wycieraczek w samochodzie.

Ile trzeba zapłacić za odmrażacz? Autoland w opakowaniu o pojemności 300 ml (w zestawie aplikator do odmrażania zamków) kosztuje w sklepach internetowych ok. 13 – 15 zł. Na W5 o pojemności 500 ml trzeba przygotować ok. 25 – 27 zł.

Produkt udostępnił Autoland. Odmrażacz W5 udostępniony przez osobę prywatną. Producenci nie mieli wpływu i wglądu w treść przygotowanej publikacji. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.