Dacia po długiej przerwie wraca do Rosji. Łada już rozpoczęła produkcję

Lokalne marki desperacko walczą z konkurencją z Chin, która sukcesywnie zdobywa motoryzacyjny rynek Federacji Rosyjskiej. Łada przed czasem wznowiła montaż jednego z najnowocześniejszych modeli, który jest technicznym krewniakiem Dacii Logan MCV. Model, który wycofano z produkcji w Rumunii powraca na rosyjski rynek z logo Łady.

Dacia Logan MCV to znakomity przykład francuskiego zarządzania. By unowocześnić przestarzałą gamę Łady, władze koncernu Renault przed laty uznały, że najprościej sięgnąć po samochód z gamy Dacii. I tak oto, gdy Rumuni kończyli u siebie produkcję Logana MCV, Rosjanie rozpoczynali montaż w swoich zakładach. Znamienne, że gdy w 2012 r. na rosyjskim rynku debiutowała Dacia Logan MCV przemianowana na Ładę Largus to Rumuni już chwalili się autem następnej generacji.

Zobacz wideo Moto Vlog. Byliśmy na zlocie fanów modelu T podczas VW Bus Festival [autopromocja]

Ówczesny Largus i tak był szczytem techniki w gamie Łady. Rosjanie wówczas wciąż jeszcze oferowali takie klasyki jak Niva czy 2107 (Łada Classic) pamiętające czasy ZSRR. Najnowocześniejszymi ówczesnymi modelami Łady była zaś Priora, (której konstrukcja sięgała lat 80 i modelu 110) oraz Granta (spokrewniona z zapomnianą już Samarą z lat 80.). Na ich tle Largus był autem z innej epoki.

Łada 2107Łada 2107 fot. Łada | Łada 2107

Łada GrantaŁada Granta fot. VAZ

Łada PrioraŁada Priora fot. Łada | Łada Priora

Dacia Logan MCVDacia Logan MCV Dacia Logan MCV

Łada Largus przed liftingiemŁada Largus przed liftingiem Łada. Materiały producenta

Znamienne, że Largus przetrwał w produkcji aż 10 lat (a nawet doczekał się liftingu, który upodobnił Largusa do Logana drugiej generacji). I zapewne trwałaby nadal, gdyby nie wojna. Largus zniknął z produkcji po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę i wycofaniu Renault z Federacji Rosyjskiej. Okazuje się, że zniknął nie na długo.

Jeszcze w lipcu Rosjanie triumfalnie ogłaszali, że samochód wróci do produkcji. Pierwotnie przewidywano, że montaż rozpocznie się we wrześniu. Okazuje się, że jak to w rosyjskiej i radzieckiej tradycji bywa, znów odtrąbiono sukces. Produkcję auta wznowiono przed czasem. W połowie sierpnia model znów pojawił się na linii produkcyjnej w Togliatti.

Łada Largus przed liftingiemShutterstock

Łada e-LargusŁada e-Largus Łada. Materiały producenta

Łada Largus po liftinguŁada Largus po liftingu Łada. Materiały producenta

Do końca miesiąca powstanie 650 sztuk różnych wersji. Nie będą to tylko Largusy spalinowe (pod maską rosyjski benzynowy silnik 1.6 l o mocy 90 KM lub 106 KM), ale także odmiany przygotowane do montażu napędu elektrycznego. Co dalej? Po wyprodukowaniu 650 sztuk Largus znów zniknie z linii montażowej w Togliatti. Firma zamierza przenieść produkcję do fabryki w Iżewsku, która powinna rozpocząć prace dopiero w drugim kwartale 2024 r. (jeszcze w tym roku Iżewsk powinien uporać się z konwersją Largusa na elektryka). Do tego czasu Łada będzie dopingować krajowych dostawców, by opanowali produkcję komponentów, które dotychczas sprowadzano z zagranicy. Otwartą kwestią pozostaje, czy Rosjanom uda się zachować podobny poziom jakości. A to wcale nie jest takie oczywiste w gospodarce, która coraz gorzej radzi sobie w czasach zachodnich sankcji nałożonych na agresora.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.