Tak rodzi się potęga. BYD świętuje już 7 milionów zelektryfikowanych aut

Chiński gigant rośnie w siłę. Jeszcze niespełna trzy lata temu BYD świętował wyprodukowanie milionowego egzemplarza zelektryfikowanego samochodu. W marcu 2024 r. BYD miał już na swoim koncie 7 milionów. Wyjątkowy egzemplarz starannie wybrano. To owoc współpracy Chińczyków z Mercedesem. Niewykluczone, że pojawi się na europejskich drogach.

W maju 2021 r. świętowali pierwszy milion. Po niespełna trzech latach świętują już 7 milionów wyprodukowanych zelektryfikowanych samochodów. A kto świętował? BYD, czyli największy producent aut w Chinach (jeszcze przed wakacjami uruchomi sprzedaż w Polsce). A cóż to za zelektryfikowane auta? To modele z kategorii o dość wymownej nazwie NEV – New Energy Vehicle. W dużym uproszczeniu pojazd zasilany prądem.

Zobacz wideo Chińskie samochody stały się konkurencyjne. O co chodzi? Zobaczcie na przykładzie BAIC Beijing 5

Co kryje się za określeniem NEV? Sprytny chiński pomysł na to, by zyskać lepsze statystyki. Chińczycy uwzględniają w tej kategorii nie tylko samochody w pełni elektryczne, ale także modele z napędem spalinowym i techniką hybrydy plug-in. Innymi słowy benzynę wciąż zatankujesz, ale też zyskasz możliwość doładowania pokładowego akumulatora, by co najmniej kilkadziesiąt km jeździć tylko na prądzie.

BYD N7. SUV coupe z ChinBYD N7. SUV coupe z Chin BYD. Materiały producenta

BYD nie tylko z Chin. Na liście Brazylia, Węgry i Tajlandia

Niewykluczone, że świętowanie szybko się zakończy, gdyż BYD sprawnie ustanowi kolejny rekord. Możliwości produkcyjne przekraczają już próg 3 mln pojazdów w skali roku. Wkrótce zostaną znacząco zwiększone, gdyż firma inwestuje w nowe zakłady w Brazylii, Węgrzech i Tajlandii. Niewykluczone, że spory udział w europejskiej produkcji będą miały firmy z Polski. Chińczycy już szukają dostawców podzespołów do przyszłej fabryki w węgierskim Szeged.

 

A kto najchętniej kupuje nowe auta BYD? Obecnie większość wyprodukowanych aut pozostanie na rynku chińskim. W 2023 r. eksport sięgnął 240 tys. sztuk, co oznacza imponujący wzrost aż 337 proc. Jakie wyniki uda się osiągnąć w 2024 r.? To dobre pytanie.

SUV coupe marki, w którą zainwestował Mercedes. Przypomina Porsche

Wiemy za to, jakie auto zjechało z linii produkcyjnej jako 7-milionowy egzemplarz. To mało znana w Europie nowa Denza N7, czyli luksusowy i bardzo zaawansowany technologicznie SUV marki, która należy do chińsko-niemieckiego konsorcjum. Mniejszościowe udziały (10 proc.) ma w nim tak dobrze znany Mercedes.

Denza N7 to rywal m.in. Tesli Model Y. Zgodnie z polityką BYD samochód oferowany jest z dwoma wersjami napędu elektrycznego (230 kW i 390 kW). W nadwoziu SUV coupe o długości ponad 4,8 m zastosowano także napęd na wszystkie koła (opcja) oraz pneumatyczne zawieszenie. Wersja elektryczna o wydłużonym zasięgu (akumulator 91,3 kWh) może przejechać nawet do 702 km na jednym ładowaniu (chiński cykl CLTC).

Nie bez powodu Chińczycy chwalą się technologią. Mają czym się wyróżnić na rynku. W samochodzie wykorzystano najnowsze komputery Nvidia (Drive Orin),6 wyświetlaczy, aż 2 laserowe skanery Lidar oraz ponad 30 różnych czujników i kamer, by zyskać jak najlepszą kontrolę nad zautomatyzowaną jazdą i samodzielnym parkowaniem. Jak to się sprawdza w praktyce? Zapewne wkrótce się o tym przekonamy, gdyż model N7 najprawdopodobniej pojawi się także w Europie. Jest na co czekać.

Czy kupiłbyś chiński samochód w Polsce?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.