Czy wodór będzie paliwem przyszłości? Eksperci Forvia tak uważają

Zastosowanie wodoru jako źródła energii w motoryzacji budzi wiele kontrowersji. Ma równie dużo zwolenników, co przeciwników, ale coś musi być na rzeczy. Eksperci z firmy Forvia uważają, że w 2050 r. nawet 1/4 samochodów może jeździć na wodór.

Zastosowanie wodoru do zasilania urządzeń elektrycznych i magazynowania energii na pewno jest możliwe, tylko jeszcze nie do końca wiemy, jak to zrobić. Mimo to niewątpliwie w tym gazie tkwi duży potencjał, który starają się zbadać firmy na całym świecie. Zarówno władze Unii Europejskiej, jak i polskie, mają własne strategie wodorowe, zakładające badanie możliwości jego wykorzystania jako element aktualnej transformacji energetycznej. Świat odchodzi od pozyskiwania energii z paliw kopalnych, a wodór może stanowić alternatywę.

Więcej wiadomości na temat zastosowania wodoru w motoryzacji znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Tak uważają również eksperci z niedawno utworzonej firmy Forvia, która powstała z połączenia dwóch dostawców rozwiązań do przemysłu samochodowego: Faurecia oraz Hella. W ten sposób utworzył się koncern, który współpracuje z większością producentów samochodów. Forvia ma 300 zakładów przemysłowych i 77 centrów badawczo-rozwojowych.

Forvia zajmuje się również produkcją ogniw paliwowych na wodór oraz rozwijaniem bezpiecznych i przystępnych technologii magazynowania wodoru. Firma skupia się przede wszystkim na przystępności cenowej i wygody użytkowania produktów korzystających z tej technologii.

W branży motoryzacyjnej rośnie zainteresowanie wodorem. Tak twierdzi Forvia

Eksperci firmy zauważają, że na świecie rośnie zainteresowanie wodorem jako alternatywnym źródłem energii. Obecnie na świecie realizowanych jest ponad 1000 projektów związanych z jego wykorzystaniem. W samym 2022 roku ogłoszono ponad 300 nowych inicjatyw w tej dziedzinie. Nie można przy tym zapominać, że Polska odpowiada za 14 proc. europejskiej produkcji wodoru. Łączna produkcja krajowych zakładów to około milion ton. Nawet jeśli w większości jest to wodór, który w tej chwili nie nadaje się do wykorzystania w ogniwach paliwowych, właśnie taki powinien być kierunek rozwoju.

Do niedawna samochody wodorowe były raczej technologiczną ciekawostką niż praktycznym rozwiązaniem. W 2021 roku po Polsce jeździło zaledwie 78 pojazdów napędzanych wodorem, a pierwsze stacje wodoru powstały w naszym kraju dopiero w 2022 roku. Ostatnio to się zaczyna zmieniać, przede wszystkim na świecie, ale również w Polsce. Obecnie stacje do tankowania wodoru działają w kilku miastach, m.in. w Warszawie, Gdańsku i Krakowie.

By zmiana ta była możliwa, niezbędna jest współpraca wielu podmiotów z różnych dziedzin. Wdrożenie wodorowych technologii wymaga integracji know-how i połączenia wysiłków na różnych etapach łańcucha — od produkcji, przez magazynowanie i dystrybucję, aż po jego ostateczne zastosowanie.

Priorytetem, w całym spektrum działań wokół wodorowej rewolucji, jest przyspieszenie procesu odzyskiwania wodoru i ułatwienie jego wykorzystania jako paliwa przyszłości. Pracujemy nad rozwinięciem technologii, które uczynią wodór dostępnym dla wszystkich

— mówi Yves Dumoulin, Hydrogen Solutions Senior VP w FORVII/ Starszy wiceprezes ds. Rozwiązań w Forvii.

Auta z ogniwami paliwowymi muszą być tańsze i wygodne dla użytkowników

Forvia prowadzi również działania mające na celu promowanie infrastruktury wodorowej, która umożliwi łatwe i przystępne cenowo korzystanie z technologii wodorowych. Firma podkreśla, że kluczowe jest zapewnienie wygody dla potencjalnego użytkownika, który powinien mieć możliwość łatwego tankowania samochodu w czasie porównywalnym z tradycyjnym paliwem. Dla firmy liczy się też spełnienie wszelkich standardów bezpieczeństwa w całym procesie operacyjnym przy jednoczesnej edukacji społeczeństwa w obszarze szeroko pojętych korzyści z wykorzystywania wodoru zarówno w branży samochodowej, jak i poza nią. W materiale zostały wykorzystane zdjęcia producentów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.