Wyciekły zdjęcia prototypu robotaksówki Tesli. Wygląda jak szklarnia

Elon Musk od kilku lat szykuje projekt autonomicznych taksówek, które mają samodzielnie wozić pasażerów. W przypadku firm tego biznesmena ma to głęboki sens, tylko dlaczego samochody wyglądają jak jeżdżące szklarnie?

Szczerze mówiąc, dziwię się, że dopiero teraz widzimy robotaksówki Tesli, bo przedsiębiorstwa Elona Muska mają wszystkie narzędzia, aby stworzyć system autonomicznego transportu. W Tesli jest mnóstwo specjalistów od projektowania elektrycznych samochodów, sztucznej inteligencji oraz autonomicznej jazdy. Przez lata firma zebrała terabajty danych i na pewno próbuje wyciągać z nich wnioski. Inna firma, The Boring Company chce budować tunele dla samochodów. To właśnie nimi robotaksówki mogłyby wozić pasażerów i łącząc kilka usług w zgrabny system kilkukrotnie zarabiać na tych samych klientach.

Więcej informacji o przyszłości transportu przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Stworzenie formy autonomicznego transportu byłoby naturalne dla konglomeratu firm Muska

Dlatego wyciek zdjęć tajemniczych pojazdów, które ktoś sfilmował w siedzibie The Boring Company w Las Vegas, nie powinien zaskakiwać. A jednak dziwi i to z kilku powodów. Po pierwsze, dlaczego dopiero teraz pojawiają się takie przecieki? Inne firmy od dawna testują różne formy indywidualnego transportu autonomicznego na ulicach amerykańskich metropolii.

Przede wszystkim zastanawia mnie fakt, że prototyp wygląda tak prymitywnie. Przecież szef lub właściciel firm The Boring Company, Tesla, SpaceX i Neuralink doskonale wie, że najlepiej sprzedają się rzeczy i usługi, które są S3XY (tak wygląda zestawienie pierwszych liter nazw wszystkich modeli Tesli).

Wyjaśnienie tej tajemnicy może być tylko jedno. Robotaksówki firmy Tesla mają podróżować tylko, lub przede wszystkim, pod ziemią. Dopóki przez większość czasu będą ukryte przed wzrokiem gapiów w tunelach wydrążonych przez The Boring Company, nikt się nie musi przejmować ich wyglądem oraz aerodynamiką.

Krótkie i niewyraźne wideo ukazało się na twitterowym profilu Jacoba Ortha z Las Vegas, który na koncie YouTube JacobslifeinVegas opowiada o swoim mieście i ma ponad 227 tys. widzów. Na filmie można zobaczyć szklaną konstrukcję, w środku której ktoś umieścił 12 foteli. Większość z nich jest usytuowana w trzech rzędach, bokiem do kierunku jazdy. Z przodu mamy też fotel kierowcy albo motorniczego. Na kierownicy zostało umieszczone logo Tesli. Można podejrzewać, że będzie ona używana tylko w awaryjnych sytuacjach albo w miejscach, w których jazda autonomiczna nie jest legalna.

Czy kiedyś wsiądziemy do robotaksówki Tesli? Firma spełnia tylko niektóre z obietnic szefa

Tesla od dawna kusiła wizjami jakiejś formy autonomicznego transportu, ale do tej pory ograniczało się to do dzieł komputerowych grafików. W kwietniu 2022 roku Elon Musk chwalił się, że robotaksówki trafią do produkcji w 2024 r., ale szef tej firmy opowiada różne rzeczy. Po przekładanych w nieskończoność rynkowych premierach ciężarówki Semi, pikapa Cybertruck oraz Tesli Roadster 2, prawie nikt już w te deklaracje nie wierzy.

Teraz mamy dowód, że przynajmniej w sprawie robotaksówek coś się dzieje. To jednocześnie może oznaczać, że jeszcze nie czas skazywać firmę The Boring Company na rynkową śmierć, mimo że jej przyszłość od lat rysuje się w mało kolorowych barwach, a większość specjalistów uznaje ten pomysł Elona Muska za nietrafiony.

Z drugiej strony wideo na Twitterze może być "fałszywym alarmem". Wśród komentujących znalazła się osoba, która twierdzi, że widziała ten sam prototyp już cztery lata temu, a jego projekt został porzucony. To nie byłaby dobra wiadomość dla całego przedsiębiorstwa Elona Muska z Las Vegas.

Zdjęcia prototypu robotaksówki Tesli wywołują więcej pytań, niż przynoszą odpowiedzi

W marcu 2023 roku w czasie występu z okazji "dnia inwestora Tesli" Musk ogłosił trzecią część swojego globalnego planu zdobycia świata motoryzacji. Wtedy ujawnił, że firma w najbliższym czasie zaprezentuje dwa nowe modele. Dziennikarze z amerykańskich portali podejrzewają, że pierwszym z nich będzie kompaktowa Tesla, najtańszy samochód w historii tej marki. Drugi ma kształt minivana i teoretycznie może być właśnie robotaksówką, której zdjęcia wyciekły na Twitterze.

Wydaje mi się jednak, że to zupełnie inny elektryczny samochód o charakterze użytkowym, którego brakuje w ofercie amerykańskiej marki. Robotaksówki Tesli pędzące w tunelach The Boring Company są lub były oddzielnym projektem. Elon Musk nigdy nie wypuściłby na powierzchnię ziemi czegoś aż tak pokracznego.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.