Tak będzie wyglądał polski samochód elektryczny. Znamy czterech finalistów!

Polski samochód elektryczny powoli nabiera realnych kształtów. Na dzisiejszej uroczystej gali zorganizowanej przez ElectroMobility Poland wybrano 4 finałowe projekty. Jedno z tych aut ma już za parę lat trafić do sprzedaży.

Trudne początki polskiego samochodu elektrycznego

Początki konkursu na polski samochód elektryczny ogłoszonego przez spółkę ElectroMobility Poland były trudne. Pierwszy etap odbił się szerokim echem w mediach i polskim Internecie. Wszystko przez wątpliwą jakość zgłoszonych prac. Znakomita większość z nich wyglądała jak zrobiona po godzinach w Paincie przez grafika-amatora. Hasło "polski samochód elektryczny" szybko stało się obiektem kpin oraz żartów. Pisaliśmy o tym w tym miejscu: Jedno z tych aut ma zrewolucjonizować polskie drogi. "Już wiem, dlaczego Kowalczyk zrezygnował z funkcji prezesa ElectroMobility Poland".

ElectroMobility Poland jednak się nie zraziło i z ponad 100 przesłanych propozycji wyłoniono w lipcu finałową dziewiątkę. "Szukamy małego miejskiego auta elektrycznego, wpisanego w ogólnoświatowe trendy miasta przyszłości. Chcemy, żeby był bezpieczny, wygodny i przyjazny w użytkowaniu oraz łatwy do zaparkowania. Oczywiście ma być także ekonomiczny" – mówił wtedy Maciej Kość, Prezes spółki. 

Tak prezentowała się wyłoniona przez jury dziewiątka:

9 finałowych projektów polskiego samochodu elektrycznego9 finałowych projektów polskiego samochodu elektrycznego fot. ElectroMobility Poland

Uroczyste rozstrzygnięcie drugiego etapu. Czas na cztery finałowe projekty!

Na dzisiejszy wieczór zaplanowano uroczyste zakończenie drugiego etapu. ElectroMobility Poland zadbało o prestiż całego wydarzenia. Uroczystą konferencję zorganizowano w warszawskim hotelu Hilton i zatrudniono piękne hostessy.  Za to prowadzenie imprezy powierzono Annie Dereszowskiej i Piotrowi Gąsowskiemu. Prezentację finalistów poprzedził występ artystyczny, a wśród zaproszonych gości był m.in. Prezydent RP, Premier RP oraz Marszałkowie Sejmu i Senatu. Prezydent i Premier się niestety nie pojawili, ale doradczyni Prezydenta odczytała jego list, a rząd reprezentował Minister Energii Krzysztof Tchórzewski, który wygłosił przemówienie. Panel wystąpień zamknął swoim przemówieniem prezes ElectroMobility Poland Maciej Kość.

Tuż przed ósmą zaprezentowano nam dziewiątkę konceptów, które dotarły do tego etapu. Nadszedł czas finału. Jury, w skład, którego weszli specjaliści i dziennikarze nie tylko z branży motoryzacyjnej, mieli za zadanie wybrać cztery projekty, które przejdą do ostatecznego etapu. Co jury brało pod uwagę? Między innymi: możliwość zbudowania i produkcji auta, jego bezpieczeństwo, efektywność energetyczną, ergonomię, a także wartość artystyczną projektu.

Do ścisłego finału awansowały następujące projekty: Concept Curie (Mateusz Tomiczek), Be-E (Sebastian Nowak), JUNIOR (Łukasz Myszyński) oraz SE1 (Damian Woliński).

Projekt JUNIORProjekt JUNIOR fot. Łukasz Muszyński

Mamy 4 finałowe projekty. Co teraz?

Nagrodą na tym etapie było 50 tysięcy złotych dla każdego z projektantów. Tak naprawdę dopiero teraz konkurs na polski samochód elektryczny wchodzi w poważną fazę. Zwycięskie koncepcje stanowić będą podstawę do produkcji prototypów. Do tego etapu konkursu zostaną zaproszeni przede wszystkim producenci. Co ważne, będą to prototypy jeżdżące i w pełni sprawne. Rozpoczną się wymagające testy.

W drugim etapie (wiosna 2018), kolejny konkurs wyłoni najlepsze jeżdżące prototypy, a każdy spełniający minimalne wymagania otrzyma nagrodę w wysokości 100 tys. zł. Trzeci krok (2018+) to uzyskanie homologacji, wyprodukowanie i przetestowanie krótkich serii pojazdów (do 100 sztuk). I ostatni, czwarty, wybór modelu, który będzie przedmiotem komercjalizacji oraz rozpoczęcie produkcji. ElectroMobility Poland ostrożnie szacuje, że gotowego auta możemy się spodziewać w okolicach 2020 roku może trochę później.

Polski samochód elektryczny... Czy to może się udać?

Mimo początkowego negatywnego podejścia do konkursu branży, teraz całe przedsięwzięcie nabiera realnych kształtów. Za ElectroMobility Poland stoją państwowi giganci energetyczni - Enea, Energa, Tauron oraz PGE. Projekt jest też bardzo mocno wspierany przez polski rząd. Minister Energii Krzysztof Tchórzewski stwierdził ostatnio, że „administracja będzie systematycznie przechodziła na samochody elektryczne – to już nie jest deklaracja, a pewność. Ustawa o elektromobilności zakłada, że floty samochodowe będą systematycznie wymieniane na elektryczne”. To duża szansa dla polskiego auta elektrycznego, który mógłby liczyć na zamówienia ze strony instytucji rządowych. Te słowa Minister potwierdził podczas dzisiejszej prezentacji. Co równie ważne zapowiedział także budową sieci 6 tysięcy stacji szybkiego ładowania.

Raczej nie spodziewajmy się, że polskie auto elektryczne zagrozi na rynku Tesli Motors, aliansowi Renault-Nissan czy Volkswagenowi, który już rozpoczął elektryczną ofensywę. Jednak projektu nie można przedwcześnie skreślać. Jeżeli konkurs ElectroMobility Poland w dalszym ciągu będzie tak mocno wspierany, to jest szansa, że w przyszłej dekadzie zobaczymy na drogach elektryka znad Wisły.

A co Wy myślicie o konkursie? My wciąż podchodzimy do sprawy z lekką rezerwą, ale całe przedsięwzięcie robi się coraz ciekawsze. Dajcie nam znać w komentarzach i sondażu poniżej.

Czy Twoim zdaniem projekt polskie samochodu elektrycznego ma szansę realizacji?