Opinie Moto.pl: Mercedes Citan Tourer 113 to idealne auto dla "soccer moms"

Mercedes Citan Tourer jest na wskroś rozsądny. Jest nienachalny z urody, a jego osiągi do wybitnych na pewno nie należą. Jest jednak niesamowicie praktyczny i zaskakująco wygodny. Po prostu idealny dla typowej "soccer mom".

Jeżeli nie spotkaliście się jeszcze z terminem "soccer moms", już śpieszę z wytłumaczeniem. Jest to określenie dotyczące głównie Amerykanek i Kanadyjek z klasy średniej, które większość swojego czasu poświęcają na opiekę nad swoimi pociechami, wożąc ich z treningu na trening, głównie piłki nożnej. Oczywiście nieodłącznym ich atrybutem jest wygodny i pakowny SUV albo kombivan, który ułatwia im załatwianie codziennych sprawunków. Jeżdżąc żółciutkim Citanem od razu pomyślałem o tych wszystkich zapracowanych kobietach. Niemiecki kombivan zapewne bardzo przypadłby im do gustu. Więcej podobnych recenzji znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Zobacz wideo

Mercedes Citan Tourer. Jaki jest, każdy widzi

Mierzący 449,8 cm długości, 185,9 cm szerokości i 185,2 cm wysokości Citan technicznie bazuje na Renault Kangoo. Kombivan prezentuje się, po prostu, zwyczajnie. Nie ma się czym tak naprawdę zachwycać. Jedynie smukły front dodaje mu inteligentnego spojrzenia. Pudełkowate nadwozie to jednak jego największa zaleta. Dzięki niemu zyskujemy olbrzymią przestrzeń załadunkową i sporo miejsca we wnętrzu. Podręcznikowo bagażnik ma pojemność 520 litrów, a po złożeniu tylnej kanapy wzrasta ona do gargantuicznych 2900 litrów. Problem w tym, że wysocy kierujący będą mieli w takiej sytuacji bardzo ograniczony komfort podróżowania — by udało się złożyć kanapę, fotele muszą zostać znacznie przesunięte do przodu. Jedynie osoby średniego wzrostu nie będą narzekały.

Mercedes Citan TourerMercedes Citan Tourer Fot. MFF

Mercedes Citan TourerMercedes Citan Tourer Fot. MFF

Mercedes Citan TourerMercedes Citan Tourer Fot. MFF

Mercedes Citan TourerMercedes Citan Tourer Fot. MFF/Moto.pl

Co się wnętrza tyczy, względem Kangoo zostało ono nieco przearanżowane. Zyskaliśmy zmodyfikowaną deskę rozdzielczą z okrągłymi kratkami nawiewu, nowy ekran z systemem MBUX, a raczej jego namiastką (co prawda sprawnie działającą), a także analogiczne zegary. Niestety, jest bardzo twardo i plastikowo. Nawet środkowy podłokietnik nie ma na sobie nawet centymetra miękkiej wykładziny. Z drugiej strony takie wnętrze jest bardzo łatwe do wysprzątania. Na pochwałę zasługują liczne schowki, a także wydawałoby się prozaiczne udogodnienie w postaci łapki na telefon (dopłata 288 zł). Bliską relację Citana z Renault zdradza klasyczny panel klimatyzacji z trzema pokrętłami. Pod względem spasowanie elementów jest nieźle. Mimo dużej liczny plastiku nie słychać trzeszczenia czy poskrzypywania.

Mercedes Citan TourerMercedes Citan Tourer Fot. MFF/Moto.pl

Tanie wydają się także fotele, które są twardawe i dość krzesełkowate. Co zaskakujące, nie są takie złe. Po długiej podróży nie czułem się zmęczony, a moje plecy nie prosiły o litość, domagając się przy tym, bym je dobił. Pozycja za kierownicą jest bardzo dobra, a wsiadanie za kółko bajecznie wygodne. Z tyłu jest podobnie. Po otworzeniu przesuwnych drzwi można wręcz wskoczyć do środka. Trzy osobne miejsca (kanapa rozdzielona w stosunku 2/3 i 1/3) są raczej przeznaczone dla dzieciaków - przestrzeni na kolana nie ma zbyt wiele. Gdy próbowałem usiąść "za samym sobą" musiałem się nieco rozkraczyć. Sama kanapa jest również bardzo prosta i raczej nie grzesząca miękkością.

Mercedes Citan TourerMercedes Citan Tourer Fot. MFF/Moto.pl

Mercedes Citan TourerMercedes Citan Tourer Fot. MFF/Moto.pl

Mercedes Citan Tourer. Miło i przyjemnie

Testowany egzemplarz został wyposażony w najmocniejszy dostępny w gamie silnik, czyli 1,3-litrowego benzyniaka o mocy 130 KM i 240 Nm momentu obrotowego. Wraz z sześciobiegową manualną skrzynią przekazującą napęd na przednie koła, tworzy motoryzacyjną herbatkę z melisy. Citan proponuje nam spokojną jazdę i "wrzucenie na luz". Zawieszenie jest raczej miękkie, a układ kierowniczy także nie zachęca do dynamicznej jazdy. Co więcej, w zakrętach czuć przechyły nadwozia, co także odstręcza od mocniejszego naciskania na pedał gazu. Zresztą czego innego można byłoby się spodziewać po kombivanie. Przełożenia skrzyni są bardzo krótkie, ale częste operowanie położonym blisko kierownicy lewarkiem nie męczy. Przyśpieszenie do setki wynosi 13 sek. a prędkość maksymalna to 183 km/h.

Co się tyczy spalania, jest całkiem nieźle. W trasie będzie ono wynosiło ok. 5,5 l/100 km, jednak po wjechaniu na autostradę można się nieco przerazić, ponieważ wzrośnie ono do poziomu przekraczającego 9 l/100 km. Tutaj jednak na ratunek przychodzi wysokie nadwozie. Zapytacie - jak? Otóż boczne podmuchy wiatru będą tak nieprzyjemne, że od razu zwolnicie do prędkości poniżej 120 km/h, a to automatycznie przełoży się na zmniejszenie apetytu benzyniaka. Spalanie w mieście wyniesie ok 8-9 l/100 km.

Mercedes Citan Tourer. Podsumowanie

Citan Tourer to typowy kombivan z typowymi zaletami i wadami. Nie jest to auto, które kupuje się z sympatii do niego, a raczej dla tego, co oferuje. Czuć jednak, że powstał na bazie furogonu - jego robotniczy rodowód jest wyraźnie zaznaczony. Poza tym, jego największą wadą jest wysoka cena. Testowany egzemplarz w wersji 113 PRO z kilkoma dodatkami został wyceniony na przeszło 160 tys. złotych. Moim skromnym zdaniem Niemcy się nieco przeliczyli, żądając od klientów aż takich pieniędzy. Samochód został udostępniony do testu przez Mercedes-Benz Polska. Firma nie miała wpływu ani wglądu do powyższej treści.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.