Opinie Moto.pl: Land Rover Discovery Sport - jest lepszy niż myślisz

Land Rover Discovery Sport nie jest pierwszym skojarzeniem, kiedy myślicie o SUV-ie klasy średniej. Jest jednak dość dobrą alternatywną dla osób, które chcą postawić na coś mniej oczywistego.

Discovery Sport współdzieli płytę podłogową z takimi samochodami jak Jaguar E-Pace czy Range Rover Evoque, ale od obu jest znacznie większy. Nadwozie mierzące 4,60 m długości stawia go w jednym segmencie m.in z Volvo XC60 czy Audi Q5. W odróżnieniu od obu swoich konkurentów, Discovery Sport może być samochodem 7-osobowym. To dla wąskiej grupy odbiorców będzie sporą przewagą na samym starcie. Więcej o nowych samochodach piszemy na Gazeta.pl 

Land Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SELand Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SE fot. Filip Weremij

Lepszy niż Range Rover Velar

Discovery Sport ma zewnętrzne wymiary wyraźnie mniejsze od Velara z półki wyżej. Mimo to oferuje bardziej przestronne wnętrze. Jak to możliwe? Chodzi o komorę silnika. W Discovery Sporcie jest znacznie krótsza, ponieważ mogą w niej znaleźć się wyłącznie 3- i 4-cylindrowe silniki montowane poprzecznie. Większy kuzyn Velar potrzebuje znacznie dłuższej przestrzeni pod maską, aby zmieścić 6-cylindrowe jednostki umieszczone wzdłużnie. 

Land Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SELand Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SE fot. Filip Weremij

Rozstaw osi wynosi 2 741 mm i to wystarcza, aby na tylnej kanapie mogły usiąść dorosłe osoby nawet nieco wyższego wzrostu. Bagażnik jest foremny i pojemny, bez problemu pomieści bagaż na dłuższe wczasy, o ile nie skorzystacie z trzeciego rzędu siedzeń. Po ich rozłożeniu przestrzeń bagażowa kurczy się do niezbędnego minimum. Jeśli chodzi o pojemność wyrażoną w litrach, to ciężko podeprzeć się konkretnymi danymi, bo każde źródło podaje inną wartość. Nawet na oficjalnej stronie producenta znajdziemy rozbieżne dane. 

Land Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SELand Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SE fot. Filip Weremij

Land Rover Discovery Sport - "sport" tylko z nazwy

Dopisek „Sport" w nazwie modelu wcale nie odnosi się do aspiracji samochodu, a do aktywnego stylu życia użytkownika, podobnie jak w przypadku sportu w skrócie SUV (Sport Utility Vehicle). Potwierdza to gamą silników. Najsłabszy Diesel rozwija 163 KM, a najmocniejsza benzyna 249 KM. Najlepsze osiągi oferuje hybryda o mocy 309 KM. W moich rękach znalazła się słabsza, 200-konna jednostka benzynowa. Dla osób, które lubią dynamiczną jazdę, będzie zapewne niewystarczająca, ale należy pochwalić ją za płynne i aksamitne rozwijanie mocy oraz kulturalną pracę. Czas rozpędzania do setki wynosi 8,9 sekundy. Nie jest to żółwie tempo, a w tej odmianie Discovery Sport sprawnie rozpędza się także przy wyższych zakresach prędkości.

Land Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SELand Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SE fot. Filip Weremij

Zastosowanie układu miękkiej hybrydy sprawiło, że system start-stop działa wręcz niezauważalnie. Prawdopodobnie elektryczne wsparcie nieco zmniejszę zużycie paliwa w mieście.  Prawdopodobnie, bo nie można o nim powiedzieć, aby było niskie. Miejska jazda to przedział od 12 do 15 litrów na 100 km. Na krótkim odcinku udało mi się zejść nawet poniżej 10 litrów, ale ciężko było to nazwać jazdą. Silniki Land Rovera nigdy nie cieszyły się niskim apetytem na paliwo, a kiedy dodamy do tego masę zbliżającą się do 2 ton - ciężko być zaskoczonym takim wynikiem.

 

Land Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SELand Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SE fot. Filip Weremij

Land Rover Discovery Sport - lepszy na asfalcie niż w terenie? 

Discovery Sport bez problemu poradzi sobie na nieutwardzonej nawierzchni. Prawdopodobnie pójdzie mu też lepiej niż przeciętnemu SUV-owi z tego segmentu. Tego modelu nie kupicie nawet bez napędu na cztery koła, a ilekroć jeździłem Land Roverem, ten napęd zawsze bardzo dobrze sobie radził. Wysokość brodzenia jest większa niż odwaga właściciela (60 cm), ale Discovery Sport nie jest samochodem terenowym. I bardzo dobrze, bo ilu z kupujących SUV-a za ćwierć miliona złotych chce go wykorzystywać do jazdy terenowej? Discovery Sport za to zaskakująco dobrze prowadzi się na asfalcie. Zawieszenie jest bardzo komfortowe i świetnie wybiera nierówności, ale z drugiej strony bardzo stabilnie zachowuje się w zakrętach. Nawet kiedy wejdziecie w nie za szybko, Discovery nie jest ani podsterowny, ani nadsterowny. To była dla mnie duża niespodzianka.

Land Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SELand Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SE fot. Filip Weremij

Land Rover Discovery Sport - wnętrze

Wnętrze tego modelu jest nieco inne niż w reszcie Land Roverów, pomimo wielu wspólnych elementów i tego samego języka stylistycznego. Początkowo miałem wrażenie, że wszystkie elementy zostały sztucznie napompowane, przez co odbierają przestrzeń. Później to wrażenie przerodziło się w uczucie przytulności. Niektóre elementy wciąż wydawały się masywne, ale przestrzeni było pod dostatkiem i nie było mowy o „klaustrofobicznym" uczuciu.

Land Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SELand Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SE fot. Filip Weremij

Ja zdecydowanie kupuję stylistykę wnętrz Land Rovera. W testowanym Discovery Sport design był nieco mniej wyrafinowany niż w bardziej prestiżowych Range Roverach, ale wciąż był bardzo przyjemny do oka. Ciężko tutaj mieć jakieś zastrzeżenia do materiałów czy spasowania elementów. W międzyczasie pojawił się lifting wnętrza i panel do sterowania klimatyzacją i trybami jazdy został zastąpiony jednym ekranem, który służy do wszystkiego. Wizualnie na plus, ale ucierpiała praktyczność. Tym samym wnętrze zbliżyło się bardziej do tych znanych z Range Roverów.

Land Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SELand Rover Discovery Sport P200 R-Dynamic SE fot. Filip Weremij

Land Rover Discovery Sport - cena

Ceny tego modelu zaczynają się od 269 700 zł. W tej cenie dostępny jest wariant ze 163-konnym Dieslem. Według specyfikacji, którą otrzymałem wraz z testowym samochodem, cena mojego egzemplarza wynosiła 276 580 zł. Po zmianach i aktualizacji cennika podobnie wyposażony Discovery Sport kosztowałby już ok. 300 tys. złotych.

Samochód został udostępniony w ramach testu przez JLR Inchcape Polska 

Więcej o:
Copyright © Agora SA