DS 7 przyjechał do Polski. Bez "Crossback", ale ze skasowanymi wadami i wersją 360 KM

DS 7 to samochód dla każdego, kto szuka wyjątkowego i komfortowego SUV-a. Już niedługo nad Wisłę przyjedzie DS 7 po liftingu. Mieliśmy okazję zobaczyć egzemplarz przedprodukcyjny.

Już nie DS 7 Crossback, a po prostu DS 7. Uproszczona nazwa to nie jedyna zmiana, jaką Francuzi zafundowali swojemu SUV-owi z metką premium. Nie ukrywam, że poprzednim DS-em jeździło mi się bardzo przyjemnie i to jeden z moich ulubionych aut tych rozmiarów. Może prowadzeniem i silnikami wyraźnie odstawał od niemieckich konkurentów, ale nadrabiał to ponadprzeciętnym komfortem.

Więcej o nowych samochodach przeczytasz na stronie głównej gazety.pl

Zobacz wideo Piękny DS 9 na pierwszym oficjalnym filmie

Moim zdaniem pozbyto się dwóch największych wad

Miał jednak dwie poważne wady, których przy całej mojej sympatii, nie mogłem nie zauważać. Efektownie wizualny, ale koszmarnie działający system multimedialny i kamery z jakością obrazu rodem z tanich citroenów. I obie te wady właśnie skasowano.

Kamery są nowe, a producent obiecuje, że będą wyświetlać obraz ostry jak żyletka. Zupełnie nowy jest też system multimedialny. Miałem okazję testować go w DS 4. Działał błyskawicznie, dało się go spersonalizować pod siebie i bardzo szybko polubić.

I to te dwie nowości uważam za najważniejsze. Nic już nie będzie kierowcy wybijało z niesamowitego nastroju, jaki panuje w luksusowo wykonanej kabinie. Przy okazji odświeżenia DS 7 doczekał się we wnętrzu też kilku innych, drobniejszych zmian.

DS 7 (2022)DS 7 (2022) fot. Filip Trusz

A co nowego w nadwoziu?

Znacznie więcej zmieniło się z zewnątrz. Oczywiście nie ma mowy o rewolucji, ale nowego DS 7 rozpoznacie na drodze od razu. SUV ma nową sygnaturę świetlną, nowy przód, zmieniony tył, bardziej wyraziste linie czy napis "DS Automobiles" z tyłu.

Zachowaliśmy jego osobowość oraz elegancki kształt sylwetki, ale postanowiliśmy wprowadzić do niej wyraziste akcenty, żeby spotęgować dynamikę. Nowy DS 7 zyskał bardziej wyrazisty charakter, który podkreślają przód i tył samochodu, a jego stylistyka nawiązuje bezpośrednio do naszych najnowszych modeli studyjnych. Wygląd wnętrza, które stało się jeszcze bardziej wyrafinowane, podkreślają teraz nowe dodatki. Nowy DS 7 jest owocem współpracy kierowanego przeze mnie zespołu, naszych ekspertów, a zwłaszcza projektantów świateł, których wkładem jest zastosowanie nowatorskiej technologii, inżynierów DS PERFORMANCE oraz pracowników odpowiedzialnych za produkcję, którzy zadecydowali o sukcesie tego modelu".

- komentuje Thierry Metroz – dyrektor ds. stylu. Przedprodukcyjny egzemplarz, który widzicie na zdjęciach, to DS 7 w wydaniu Opera. To najwyższa, najbardziej luksusowa propozycja w regularnym cenniku. Na premierę będzie musiała jednak ustąpić miejsca jeszcze bardziej wysmakowanej odmianie.

DS 7 (2022)DS 7 (2022) fot. Filip Trusz

DS 7 (2022)DS 7 (2022) fot. Filip Trusz

DS 7 (2022)DS 7 (2022) fot. Filip Trusz

Popisowa edycja na premierę

Z okazji rynkowej wersji przygotowano popisowego DS 7 LA PREMIERA. Oferowana jest w dwóch wersjach kolorystycznych wykończenia wnętrza – Basalt Black OPÉRA lub Pearl Grey OPÉRA. To najlepiej wyposażona odmiana, jaka tylko może mieć. DS 7 ma dosłownie wszystko, co może mieć.

Wszystkie funkcje dostępne w nowym DS 7 są oferowane w standardzie, w tym zawieszenie DS ACTIVE SCAN SUSPENSION, system półautonomicznej jazdy poziomu 2. DS DRIVE ASSIST, nowy system informacyjno-rozrywkowy DS IRIS SYSTEM, nowe reflektory DS PIXEL LED VISION 3.0, system audio FOCAL Electra, system DS NIGHT VISION zapewniający kierowcy optymalną widoczność w nocy, DS DRIVER ATTENTION MONITORING wykrywający spadek poziomu koncentracji kierowcy, system Active Safety Brake sterowany kamerą i radarem, przednie i tylne czujniki parkowania z kamerą 360°, podgrzewane i wentylowane przednie fotele z funkcją masażu, rozszerzona dwustrefowa klimatyzacja automatyczna z panelem sterującym dla tylnych siedzeń i filtrem antyalergenowym, podgrzewana przednia szyba, otwierany dach panoramiczny, laminowane akustyczne szyby boczne, alarm z blokadą drzwi i elektrycznym zabezpieczeniem przed dziećmi.

Ile kosztuje DS 7 LA PREMIERA? 344 000 złotych. Premierowa edycja dostępna jest tylko w topowej 360-konnej hybrydzie.

DS 9 PureTech 225Opinie Moto.pl: DS 9 PureTech 225. Wybierz "Komfort" i zapomnij o całym świecie

Najmocniejszy DS 7 rozpędza się do 100 km/h w 5,6 sekundy

Na układ napędowy składają się silnika spalinowy o mocy 200 KM oraz dwa silniki elektryczne o mocy 110 i 113 KM, odpowiednio na przedniej i tylnej osi (napęd na cztery koła). Masa pojazdu to 1 885 kg.

Silniki elektryczne zasilane z akumulatora o pojemności 14,2 kWh umożliwiają jazdę w trybie zeroemisyjnym, z napędem na tylną oś lub na cztery koła. Zapewniają zasięg do 62 km w trybie miejskim (WLTP) i 57 km w trybie mieszanym (WLTP). W trybie 100 proc. elektrycznym samochód może rozwijać prędkość maksymalną 190 km/h. Deklarowane zużycie paliwa to 1,8 l/100 km.

Wyposażony w opony Michelin Pilot Sport 4S w rozmiarze 245/35 R21, nowy DS 7 E-Tense 4x4 360 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,6 sekundy, a pokonanie 1000-metrowego odcinka ze startu zatrzymanego zajmuje 25,4 sekundy. Podwozie jest obniżone o 15 mm, rozstaw kół szerszy (+24 mm z przodu, +10 mm z tyłu), a tarcze hamulcowe mają średnicę 380 mm i czterotłoczkowe zaciski z logo DS Performance w kolorze czarnym.

DS 7 (2022)DS 7 (2022) fot. Filip Trusz

Żegnamy samodzielne silniki spalinowe. Jest jeden, ale pewnie nikt go nie kupi

Jedynym silnikiem spalinowym w gamie pozostał BlueHDi o mocy 130 KM z ośmiobiegowym automatem. To wyjściowa propozycja w cenniku z ceną wyjściową na poziomie 199 900 złotych. Na prezentacji nikt z DS-a nie ukrywał, że to przede wszystkim tzw. "pozycja cennikowa". Polscy klienci interesują się wyższymi wersjami.

A to oznacza, że sięgać będą po hybrydy ładowane z gniazdka. Wszystkie zostały ulepszone i mają teraz większy akumulator (wspomniane 14,2 kWh). DS 7 E-Tense 225 4x2 będzie wyjściowo kosztował 243 000 złotych. Wersja E-Tense 300 4x4 to 263 000 złotych. Ceny sprawdziliśmy dla bazowej wersji wyposażenia Bastille. Najmocniejsza 360-konna hybryda będzie startować od 304 000 zł, ale będzie dostępna od wyższej wersji Performance Line+.

Jeszcze w tym roku nowe DS 7, już nie przedprodukcyjne, powinny przyjechać do Polski. Czekamy na pierwsze testy, ale jednego jesteśmy pewni - to wciąż jeden z najoryginalniejszych SUV-ów na rynku.

Więcej o: