Opinie Moto.pl: Porsche Cayman GT4 - bo czasem chodzi tylko o zabawę!

Jak najprościej opisać uczucia towarzyszące jeździe Caymanem GT4? Za kierownicą poczujecie się tak, jak by wasze daily właśnie zaniemogło i wyciągnęlibyście z garażu torową zabawkę.

Skręca karki wszystkim przechodniom, niezależnie od płci i wieku. Dzieci reagują na niego dwojako - płaczem, albo z donośnym "łoooo!" biegną za nim do osiedlowego garażu. To samochód, do którego szacunku nabierzecie już przy pierwszym uruchomieniu silnika. Kiedy sześciocylindrowy bokser wypluje z siebie solidną dawkę paliwa, a wydech ryknie tak, że garaż zatrzęsie się w posadach. O GT4 można by w ten sposób pisać długo, ale nie sposób poczuć te emocje nie siedząc za jego analogowymi sterami.

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

Cywilizowany przodek

Cayman GT4 to najbardziej zadziorna i naszpikowana testosteronem wersja najmniejszego Porsche. Zwykły Cayman to auto milutkie, ładne i takie, którym w komforcie będziecie podróżować z punktu A do punktu B. Personifikując, byłby kulturalnym, dobrze ubranym mężczyzną, który zawsze mówi dzień dobry. Z drugiej strony mamy GT4, które jest jak drwal-troglodyta, który na śniadanie nie je miodu, tylko żuje pszczoły. GT4 jest bezkompromisowe, ostre, szalone, może nawet trochę irracjonalne, ale przy tym tak doskonałe, że nie sposób go nie kochać.

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

718 Cayman GT4 to brutalna maszyna, która nigdy nawet nie słyszała o autonomicznej jeździe. Która nie wie co to jest asystent pasa ruchu czy wielofunkcyjna kierownica. Bo tych wszystkich udogodnień, do których przyzwyczaiła nas współczesna motoryzacja, tutaj nie ma. Na kierownicy obszytej alcantarą nie ma ani jednego przycisku, a z systemów bezpieczeństwa mamy kontrolę trakcji, którą możemy wyłączyć i... tyle. Tyle z motoryzacyjnej cywilizacji. Zamiast niej mamy ultra małe lusterka, w których nic nie widać (ale kto by patrzył do tyłu...), klatkę bezpieczeństwa i wielki spoiler mogący zrobić wgniecenie w ziemi (który zasłania pół tylnej szyby, ale znowu - po co patrzeć do tyłu?). I coś jeszcze - uśmiech którego szerokość rośnie wprost proporcjonalnie do stopnia otwarcia przepustnicy.

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

Zobacz wideo

Centralnie położony silnik

Silnik w Caymanie GT4 to wolnossący, centralnie umieszczony 6-cylindrowy bokser. 420 KM trafia na tylną oś za pośrednictwem manualnej skrzyni biegów. Tak - manual w prawdziwie sportowym wozie. I to jaki manual! Czasem się zastanawiam, czy przy drążku od zmiany biegów ktoś nie zamontował kawałka blachy, który zgrzyta przy każdej zmianie przełożenia. Ascetyczny, ostry dźwięk wbijanego biegu, to coś, co do tej pory śni mi się po nocach. Skrzynia ma bardzo krótki skok, ale długie przełożenia, które lubią wysokie obroty. Bo tzw. "odcinka" pojawi się dopiero przy 8 tys. obr./min., a na dwójce przegonicie wskazówkę prędkościomierza w okolice 120 km/h.

Największym atutem każdego Caymana jest właśnie centralne położenie silnika. Idealny rozkład masy sprawia, że jest to auto doskonale wyważone. Napęd trafiający na tylną oś bez żadnego kagańca sprawia, że o kontrolowany uślizg tylnej osi jest niezwykle łatwo. Ale właśnie - kontrolowany. Bo jeśli nie chcecie, GT4 potrafi być grzeczne i doskonale klei się w zakrętach. Choć ogromna w tym zasługa opon Michelin Pilot Sport Cup 2, w które obuty był nasz testowy egzemplarz Caymana. Mówi się, że to najszybsza opona na świecie, a jeżdżą na niej takie auta jak Koenisegg Agera RS, Bugatti Chiron czy Porsche 918 (tak - to, które wykręciło rekord na Nurburgringu). Przyczepność jaką zapewniają te opony jest trudna do opisania. Nawet najlepsze auto na starych, zmęczonych życiem "kapciach" nie zaoferuje wam pełni swoich możliwości. A Pilot Sport Cup 2 wydają się wręcz szyte na miarę do Caymana GT4, bo przy dynamicznym pokonywaniu zakrętów trzymają go jak na szynach.

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

Perfekcyjne zawieszenie i typowo wyczynowe opony sprawiają, że wyważenie i responsywność GT4 są na bardzo wysokim poziomie. Nawet przy nieplanowanym poślizgu nie będziecie się czuli jak dziecko na oślep próbujące trafić kijem w piniatę. Wystarczy lekka korekta kierownicy i nieznaczne dodanie gazu, by przednia oś wgryzła się w asfalt, jak by od tego zależało jej życie, a auto posłusznie pojechało tam, gdzie chce kierowca.

Po co komu opór powietrza?

Aerodynamika to jeden z wielu plusów Caymana GT4, a inżynierowie Porsche sporo się w tej kwestii napracowali. Już od frontu mamy pokaźny, mocno wystający do przodu spoiler napawający mnie lękiem przy każdym progu zwalniającym. Od spodu ma strukturę piłki do golfa, dzięki czemu stawia minimalny opór powietrza.

Żaden element nadwozia nie jest w GT4 dla ozdoby. Każde przetłoczenie czy wlot mają swoje ściśle określone zadanie - dociskać do ziemi i wyrzucać za siebie jak najwięcej powietrza. Tylną klapę wieńczy jednoczęściowe skrzydło, a na dole znajdziemy dwie pokaźne końcówki układu wydechowego i dyfuzor generujący o 40 proc. większy docisk tylnej osi niż w przypadku poprzednika. I to wszystko czuć podczas jazdy, bo Cayman trzyma się drogi tak, jakby grawitacja imała się go ze zdwojoną siłą.

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

Wojna w wydechu

Z reguły uruchamiając silnik, słyszymy niemrawe "pyr-pyr-pyr". Ale nie tu. Oj nie... Odpalenie Caymana brzmi jak wsypanie kilograma gwoździ do metalowego wiadra. Jeśli będziecie jechać za nim usłyszycie nieustanną wojnę toczącą się w wydechu. Parsknięcia, wybuchy, warkot. Brakuje tylko ognia i strzałów z wydechu, ale wtedy normy emisji spalin zamknęłyby go w klatce ecodrivingu i ogrodzili drutem kolczastym, żeby broń Boże nie uciekł.

Uruchomienie zimnego GT4 po nocy w garażu ma w sobie dużą dawkę magii, ale jeszcze więcej ma bezczelne ciągnięcie go po obrotach. Wolnossący silnik lubi trzymać wskazówkę obrotomierza w okolicy 6-7 tys. obrotów i robi to przy akompaniamencie wspaniałego jazgotu wwiercającego się w mózg przez otwarte szyby. Układ wydechowy to dosłownie muzyka, przez którą obecność radia na pokładzie można uznać za całkowicie zbędną. Poza tym jeśli przyciskiem na tunelu środkowym aktywujecie w pełni jego akustyczny potencjał, i tak wam wszystko zagłuszy. I bardzo dobrze!

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

Nic więcej nie trzeba

Wnętrze Caymana GT4 wydaje się spełnieniem marzeń maniaka torów wyścigowych. Zero rozpraszaczy, a przed oczami tylko analogowe zegary. Na tunelu środkowym znajdziecie zaledwie kilka fizycznych przycisków, m.in. od utwardzenia zawieszenia, kontroli trakcji, automatycznego międzygazu (który jest prawdziwym złotem!) czy klimatyzacji. Skoro już przy tym jesteśmy, warto wspomnieć, że GT4 nie ma nawet automatycznej klimatyzacji. Ba! Nie ma nawet wyświetlacza stopni - temperaturę regulujemy na zasadzie ciepło-zimno.

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

Ma za to wspaniałe (o ile już w nich siedzicie) karbonowe fotele kubełkowe. Wyglądają obłędnie i jeszcze lepiej trzymają podczas jazdy. Mają nawet elektroniczną regulację góra-dół, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Ich boczki trzymają tak dobrze, że do wysiadania przyda wam się łyżka do butów, chyba że możecie zaparkować na uboczu i po prostu się z niego wyturlać.

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

Tan samochód nie ma niczego, do czego próbują nas przyzwyczaić producenci samochodów. Ma za to wszystko, co chcą nam odebrać. Frajdę, adrenalinę, kubełek z którego łatwiej wypaść, niż wysiąść z gracją i taką prawdziwą, niczym nie zmąconą radość z jazdy. Dla niektórych kierowców to może być za dużo. Cayman GT4 jest twardy, głośny i wymaga uwagi. Jeśli poświęcacie mu za mało atencji np. przy ruszaniu, będzie szarpał i się złościł. To samochód, którym faktycznie trzeba jechać. Nic nie zrobi za was sam, tak jak te wszystkie nudne nowe auta, które wyglądają tak samo. GT4 jest takim małym dinozaurem, ginącym gatunkiem, który mimo wszystko uświadamia nam, o co tak naprawdę chodzi w motoryzacji. Że nie zawsze o wygodę i bezpieczeństwo. Czasem po prostu o to, żeby było fajnie.

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska

Porsche 718 Cayman GT4Porsche 718 Cayman GT4 Zuzanna Krzyczkowska