Stawianie na sztorc wycieraczek samochodowych. Nie jestem zwolennikiem tej metody

W okresie zimowym nietrudno o zaparkowane auta z wycieraczkami podniesionymi w górę. To wbrew pozorom nie oznacza, że dowcipnisie zajęli się autami na parkingu. Unoszenie wycieraczek w górę to znany od wielu lat sposób kierowców na to, by uniknąć przymarznięcia gum do szyby. Czy warto go stosować? Przyznaję, że nie stosuję starego triku.

Wystarczy trochę opadów deszczu czy mokrego śniegu, a następnie spadek temperatury, by samochód zmienił się w zamarzniętą bryłę. Trudno dostać się do zamka (jeśli korzystamy z tradycyjnego kluczyka), otworzyć drzwi, odchylić lusterka czy oczyścić szybę. Zwykle trzeba liczyć się również z tym, że wycieraczki przymarzną do szyby. A trudno ruszyć w podróż, dopóki nie usunie się lodu. Stąd tak częsty widok samochodów pozostawionych z podniesionymi wycieraczkami. Tak kierowcy zwykle ułatwiają sobie życie (przynajmniej mniej czasu spędzą na przygotowaniu auta do jazdy, czyli usunięciu szronu, lodu czy śniegu).

Zobacz wideo

Czy jest to dobra metoda? Z pewnością skuteczna, gdyż nie trzeba zmagać się z usunięciem lodu i próbami delikatnego uwolnienia wycieraczek. Tym samym można szybciej ruszyć w drogę odpowiednio przygotowanym samochodem (pamiętajmy, by usunąć śnieg ze wszystkich szyb i reflektorów nie tylko ze względu na ryzyko mandatu, ale przede wszystkim dla własnego bezpieczeństwa jak i innych uczestników ruchu drogowego).

 

Przyznaję, że dość rzadko podnoszę wycieraczki, gdy zostawiam auto na parkingu w warunkach zimowych. Preferuję bowiem zabezpieczenie przedniej szyby odpowiednią matą, którą dociskają wycieraczki. Dobra osłona (np. z tworzywa sztucznego pokrytego folią aluminiową) nie przemięka (o co bardzo łatwo w przypadku koca czy kartonu), i tak łatwo nie przymarza do szyby czy gum wycieraczek. Na tym nie koniec.

Odprysk czy pęknięcie szyby? Nie można tego wykluczyć

Stronię od stawiania wycieraczek na sztorc nie tylko dlatego, że używam maty. Ograniczam także ryzyko uszkodzenia tafli szkła (warto ostrożnie korzystać ze skrobaczek), na co zwrócił mi uwagę mechanik z serwisu zajmującego się naprawą i wymianą szyb samochodowych. Stwierdził, że nie można wykluczyć odprysku czy pęknięcia (ryzyko małe, ale jednak istnieje) w sytuacji, gdy uniesiona wycieraczka uderzy w zmrożoną szybę (np. na skutek podmuchu bardzo silnego wiatru, albo złośliwej ingerencji przechodnia). Warto o tym pamiętać także podczas wymiany wycieraczek. Na wszelki wypadek warto ochronić szybę miękkim materiałem i nie pozostawiać dłużej samych ramion (bez wycieraczek) w pozycji stojącej.

Bez względu jednak na to jak chronimy wycieraczkę przed przymarznięciem to nie zapominajmy, że w warunkach zimowych guma łatwo twardnieje, co ogranicza skuteczność oczyszczania. Zanim zatem rozgrzejemy kabinę i przednią szybę (nawiew ciepłego powietrza lub dodatkowe ogrzewanie) to początkowo nietrudno o smugi czy nieoczyszczone obszary na tafli szkła.

Więcej o:
Copyright © Agora SA