Jak uniknąć kary za nieprzerejestrowanie samochodu? Sposoby są aż dwa. I to legalne!

Rejestracja samochodu jest obowiązkowa. Kierowca, który o niej zapomni, zapłaci. Choć można też legalnie uniknąć kary. Legalne sposoby są dwa. I nie wynikają z szukania luk. To metody podpowiedziane przez ministerstwo infrastruktury.

Nowe obowiązki kierowców. To hasło, które zawsze odbija się szerokim echem w sieci. Powód? Obowiązki zazwyczaj oznaczają też kary. A kierujący – jak zresztą i inne grupy społeczne – do kieszeni sięgać nie lubią. Dlatego dziś porozmawiamy o karach za nieprzerejestrowanie samochodu. A właściwie to sposobie ich uniknięcia.

Zobacz wideo Złodzieje wpadli przez prędkość. Skradziony SUV miał trafić na Litwę

Rejestracja jest obowiązkowa. Kierowcy grozi do 2000 zł kary

Obowiązek przerejestrowania samochodu po zakupie to tak naprawdę nowy-stary obowiązek kierowców. Nowy, bo niedawno pojawiły się kary za jego unikanie. Stary, bo jest zapisany w przepisach drogowych od dekad. Nowe zasady wyglądają następująco. Nabywca jest zobowiązany do złożenia wniosku o rejestrację pojazdy najpóźniej 30 dni od momentu zakupu. Bez względu na fakt czy kupił auto w kraju, za granicą czy pojazd już sprowadzony. Przedsiębiorcy zajmujący się obrotem aut mają na to 90 dni.

Jest obowiązek, a więc musi być i kara. Ta będzie wynosić od 500 do 2000 zł. Kwota jest uzależniona od konkretnego przypadku. I tak:

  • właściciel pojazdu dostanie 500 zł kary w sytuacji, w której nie złoży wniosku o rejestrację w terminie od 31 do 179 dni od zakupu.
  • właściciel pojazdu dostanie 1000 zł kary w sytuacji, w której nie złoży wniosku o rejestrację w terminie wynoszącym co najmniej 180 dni.
  • firma handlująca autami dostanie 1000 zł kary w sytuacji, w której nie złoży wniosku o rejestrację w terminie od 91 do 179 dni od zakupu.
  • firma handlująca autami dostanie 2000 zł kary w sytuacji, w której nie złoży wniosku o rejestrację w terminie wynoszącym co najmniej 180 dni.

Scenariusz nr 1. Zakup rozbitego auta a obowiązek rejestracji

Teoretycznie sytuacja prawna jest typowa. W praktyce mogą się pojawić jednak różne scenariusze, które okażą się mniej typowe. Przykład? Zakup będzie dotyczył auta rozbitego. To nie może zostać zarejestrowane do momentu wykonania naprawy i przeglądu. Procedura natomiast może zająć więcej niż 30 czy nawet 90 dni. Co wtedy? To nie oznacza automatycznego skazania kierowcy na karę.

Jak w odpowiedzi na interpelację poselską tłumaczy ministerstwo infrastruktury, właściciel może złożyć wniosek o rejestrację w ustawowym terminie i poprosić dany urząd na piśmie o wydłużenie terminu jego rozpatrzenia. Wydłużenie do czasu, w którym pojazd zostanie naprawiony i uzyska komplet niezbędnych dokumentów. W ten sposób właściciel kary nie dostanie. Bo wymogi mówią o terminie złożenia wniosku o rejestrację, a nie rejestracji. Zostaną zatem formalnie spełnione.

Scenariusz nr 2. Co ze sprzedażą auta przed minięciem obowiązku rejestracji?

W drugim z nietypowych scenariuszy może się okazać, że nowy właściciel sprzeda pojazd przed minięciem terminu obowiązkowej rejestracji. Na szczęście i na taki przypadek ministerstwo jest przygotowane (na pismo w tej sprawie powołuje się serwis polskiautohandel.pl). Bo wtedy nie będzie możliwości wszczęcia postępowania w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej względem takiej osoby. Po minięciu ustawowego terminu rejestracji nie będzie już ona bowiem właścicielem. W takim przypadku dla bezpieczeństwa były właściciel może jedynie zawiadomić starostę o zbyciu pojazdu. To wszystko. Kary uniknie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.