Można już zamawiać tablice zaczynające się literą "V". Niebawem zobaczymy "XD" i "MO"

Na ulicach pojawiły się tablice zaczynające się od litery "V". Nowe blachy można zamawiać na Dolnym Śląsku. To początek rewolucji, którą w czerwcu zapowiadał rząd. Tym razem chodzi jeszcze o tablice, za które trzeba zapłacić, ale już niedługo kierowcy w urzędach dostaną blachy zaczynające się od liter "XD", "MO", "AK", czy "VW".

Wydziały komunikacji dużych miast już od dłuższego czasu zgłaszały problem dotyczący wyczerpywania się kombinacji. Remedium na to i jednocześnie przygotowaniem pod przyszłą rewolucję było rozporządzenia rządu, w którym wprowadzono coś na kształt awaryjnych liter stanowiących wyróżnik województwa. To oznacza, że po wyczerpaniu się palety możliwości, urzędy będą mogły sięgnąć po nowe litery. I jako pierwszy z takiej możliwości skorzystał Wrocław.

Na ulicach pojawiły się już samochody z tablicami rejestracyjnymi zaczynającymi się od „V". Zdjęcia krążą już w sieci, a sam fakty wydawania takich tablic potwierdziły władze stolicy Dolnego Śląska. Na razie miasto sięgnęło po nową literę tylko w przypadku tablic indywidualnych, czyli dodatkowo płatnych wzorów z napisami wymyślanymi przez właścicieli.

Zresztą Wrocław nie był pierwszy w stosowaniu nowych oznaczeń. Warszawa jeszcze w ubiegłym roku wyczerpała pulę kombinacji w przypadku tzw. krótkich tablicach, przeznaczonych do aut amerykańskich oraz żółtych blach przeznaczonych do pojazdów zabytkowych i kolekcjonerskich.

Jak wygląda nowa pula liter dla numerów rejestracyjnych?

Trzeba się już do tego przyzwyczajać. Choć przepisy pozwalają na zachowanie starych tablic przy rejestrowaniu samochodu, to nadal wiele osób zmienia blachy, a do tego dochodzą też nowe rejestracje. To oznacza, że większe miasta prędzej czy później będą musiały sięgnąć po nowe litery. Po wyczerpaniu obecnej puli kombinacji numerów, część samorządów będzie mogła skorzystać z następujących znaków:

  • litery X zamiast G w województwie pomorskim,
  • litery V zamiast D w województwie dolnośląskim,
  • litery J zamiast K w województwie małopolskim,
  • litery A zamiast W w województwie mazowieckim,
  • litery Y zamiast R w województwie podkarpackim,
  • litery I zamiast S w województwie śląskim,
  • litery M zamiast P w województwie wielkopolskim.

Nowa litera w tym przypadku odnosi się nie tylko do długich, ale i krótkich numerów rejestracyjnych. O ile dziś w Gdańsku oznaczenia takie zaczynają się od litery G i posiadają trzy dodatkowe znaki, o tyle za kilka lat litera G zmieni się w literę X. Takie podejście sprawi, że pula "długich" numerów rejestracyjnych dostępnych w danym mieście i przy oznaczeniu z dwiema literami na początku, zwiększy się o ponad 1,2 mln rekordów. Z kolei w przypadku krótkich tablic przybędzie ponad 17 tys. rekordów.

Zobacz wideo

Nie tylko Gdańsk będzie miał śmieszne tablice rejestracyjne

Tworzenie numerów rejestracyjnych według tego schematu prowadzi do komicznych sytuacji. Na czoło wysuwa się oznaczenie, które z czasem pojawi się w Gdańsku – mowa o „XD". XD jest humorystyczne, ponieważ w życiu codziennym taka kombinacja liter oznacza podkreślenie żartobliwego charakteru wiadomości czy postu. To coś w rodzaju wzmocnionego i jeszcze bardziej rozbawionego "haha". Jednak podobnych przykładów jest sporo. W Poznaniu pojawia się niezbyt dobrze kojarzony skrót „MO", a we Wrocławiu „VW", czyli powszechnie używany skrót koncernu Volkswagena.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.