Podatek od samochodu w 2024 r. Ten naprawdę istnieje i są duże kary

Kierowcy boją się wprowadzenia podatku od samochodów. Zapominają zatem najwyraźniej, że jedna danina płacona od auta już jest i ma się dobrze. Teoretycznie ma symboliczną wartość. Praktycznie może sprowadzić na kierowcę astronomiczną karę. Sprawdź, o co chodzi.

Podatek od samochodu jest ostatnio modnym tematem. Rozgrzewa wyobraźnię i wzbudza dyskusje. Kontrowersyjny jest jednak przede wszystkim ten podatek, który ma się pojawić. Co z tym, który już jest? Aktualnie kierowcy muszą opłacić daninę nie za używanie auta spalinowego, a generalnie za zakup jakiegokolwiek auta. Także elektrycznego.

Zobacz wideo Ten kierowca dał popis głupoty na przystanku wiedeńskim. Grozi mu ogromna grzywna

Podatek od samochodu już jest. To nie śpiew przyszłości

Mowa oczywiście od podatku od czynności cywilno-prawnych. Kiedy kierowca po zakupie samochodu musi go uiścić? Dotyczy on prawie wszystkich pojazdów, których wartość rynkowa wynosi co najmniej 1000 zł. I nie bez przyczyny użyłem tu słowa prawie. Bo przepisy przewidują kilka wyłączeń. Obowiązku opłacenia PCC nie ma w sytuacji, w której:

  • transakcja zakupu jest rozliczana za pomocą faktury – jakiejkolwiek. W tym przypadku podatek przyjmuje np. formę VAT-u.
  • pojazd został importowany przez nabywcę z zagranicy. Musi to być jednak import bezpośredni, a nie przez pośrednika.
  • samochód nabył niepełnosprawny na użytek własny.

Ile wynosi i kto musi płacić podatek od samochodu w 2024 r.?

Zgłoszenia w sprawie podatku PCC dokonuje się w urzędzie skarbowym na druku PCC-3. To w nim określa się rodzaj pojazdu, jego wyposażenie, przebieg, pojemność silnika i stan. To także w tym formularzu odbywa się wycena auta i wyliczana jest wysokość podatku. Danina to 2 proc. wartości. Kluczowe jest to, że kierowca ma na złożenie tej deklaracji 14 dni od momentu zawarcia transakcji zakupu. Co ważne, w terminie 14 dniu musi nie tylko przekazać druk do US, ale i opłacić podatek.

Podatek PCC-3 jest wyliczany na podstawie wartości rynkowej auta, a nie jego ceny. Gdy zatem kierowca kupił auto za 7 tys. zł, a jego rynkowa cena to 8 tys. zł, podatek zapłaci od kwoty wyższej. Cena zapisana na umowie kupna-sprzedaży staje się decydująca tylko wtedy, gdy będzie przedstawiać wyższą wartość od rocznikowej wyceny.

2-procentowy podatek PCC oznacza, że jeżeli auto zostanie wycenione przez urzędnika np. na 8 tys. zł, kierowca będzie musiał zapłacić 160 zł daniny.

Kierowca zapomni o PCC? Może dostać do... 40 mln zł grzywny!

Podatek od samochodu już jest i funkcjonuje od lat. A skoro kierowcy mają obowiązek płacenia daniny, muszą się też liczyć z konsekwencjami za próbę uniknięcia tego obowiązku. Czyn ten może jednak zostać zakwalifikowany w dwojaki sposób. Bo czasami będzie to wykroczenie, a czasami przestępstwo skarbowe.

Kiedy brak zgłoszenia PCC-3 stanie się wykroczeniem skarbowym? Gdy pojazd ma wartość do 21 120 zł. W takim przypadku kierowca zostanie wezwany do złożenia deklaracji oraz opłacenia podatku i ustawowych odsetek. Poza tym dostanie mandat lub grzywnę. Mandat może wynieść od 20 zł do 21 tys. zł. Grzywna z kolei sięgnie od 422 do nawet blisko 85 tys. zł.

W sytuacji, w której kierowca nie zgłosił zakupu samochodu droższego niż za 21 tys. zł, poniesie konsekwencje z tytułu przestępstwa skarbowego. Identycznie jak w przypadku powyższym, będzie musiał uzupełnić brakujące dokumenty, ale także opłacić zaległy podatek. A do tego dostanie grzywnę. Ta będzie wynosić w 2024 r. od 1408 zł do 40,5 mln zł. Tak, milionów! Oczywiście górne "rejestry" przedziału kwotowego raczej nie są zarezerwowane dla samochodów. Z ryzykiem warto się jednak liczyć.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.