Nie miał dokumentu, sąd skazał go za brak uprawnień. Czy trzeba mieć prawo jazdy przy sobie?

Polskie prawo to trudne prawo. Przekonał się o tym pewien kierowca. Został oskarżony o prowadzenie bez uprawnień. I te rzeczywiście miał zatrzymane, ale dwa lata wcześniej... Czy popełnił błąd? Tak, nie odebrał dokumentu. Teraz RPO wkracza do akcji.

Wstęp do tej historii był modelowy. Kierowca przekroczył prędkość w terenie zabudowanym o więcej niż 50 km/h. Policjanci zatem wlepili mu mandat i wstrzymali uprawnienia na 3 miesiące. Po okresie zakazu kierowca nie złożył jednak wniosku w wydziale komunikacji.

Zobacz wideo Wjechał pod prąd na drogę ekspresową S7. Wiózł dzieci!

Nie odebrał prawa jazdy. Dostał 2 tys. zł mandatu i 6 miesięcy zakazu prowadzenia

W dwa lata po minięciu zakazu został zatrzymany do kontroli drogowej przez kolejny patrol. Ten dostrzegł w bazie CEK informację mówiącą o tym, że kierujący ma uprawnienia wstrzymane. Formalnie bowiem ich nie odblokował pomimo minięcia okresu zakazu. Sprawa trafiła zatem do sądu. Ten uznał, że kierujący prowadził bez uprawnień. Sędzia wlepił mu zatem 2 tys. zł grzywny i orzekł zakaz prowadzenia pojazdów na okres 6 miesięcy. Orzeczenie uprawomocniło się, więc kierowca poprosił o pomoc Rzecznika Praw Obywatelskich. Ten skierował wniosek kasacyjny do sądu.

Brak dokumentu to stan faktyczny, a nie kategoria prawna

Kierowca padł ofiarą tzw. kartonika – pomyślicie. I teraz nie da się już wiele zrobić – dodacie. RPO jest jednak innego zdania. Uważa bowiem, że taka analiza sytuacji prawnej tego kierowcy jest błędna i to w sposób poważny. Rzecznik pisze bowiem o tym, że "przypisanie obwinionemu winy z art. 94 § 1 k.w. uznać należy za rażąco wadliwe, dokonane z obrazą prawa materialnego, co winno skutkować jego uniewinnieniem". Na jakie argumenty powołuje się RPO? Na wyrok Sąd Najwyższy w wyroku z 22 lutego 2024 r. (II KK 323/23). Można w nim przeczytać, że:

Bezsporne jest też i to, że osoba, której prawo jazdy zostało zatrzymane na okres nieprzekraczający roku, odzyskuje je bez spełnienia dodatkowych warunków. Przez pojęcie "pozbawienia prawa jazdy" użyte w art. 94 § 1 k.w. rozumieć należy kategorie prawne przewidziane w kodeksach karnym i wykroczeń oraz w ustawie prawo o ruchu drogowym, a nie stany faktyczne, jak na przykład nieodebranie prawa jazdy od organu administracji.

Kierowca, zamiast sprawy w sądzie powinien dostać 100 zł mandatu

Oznacza to mniej więcej tyle, że w opisywanej sytuacji kierowca nie odzyskał kartonika. Mimo wszystko jego uprawnienia bezwarunkowo powinny zostać odblokowane. W efekcie w tej sytuacji kierujący mógłby ponieść konsekwencje za brak prawa jazdy w czasie kontroli drogowej. To oznacza 100 zł mandatu. Niewłaściwą sankcją jest kara za brak uprawnień. Rozstrzygnięcie w tej sprawie będzie ważne. Bo może stanowić precedens, który w przyszłości wykorzystają inni kierowcy. Jest ważne, bo za sprawą precedensu może unormować sytuację, która do tej pory była niejasna i skazywała kierowców na poważne konsekwencje.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.