Policjanci nie znoszą tego pytania. Warto je zadać, gdy policjant podczas kontroli jest złośliwy

Policjanci bywają naprawdę złośliwi. Niestety ich uprawnienia w czasie kontroli drogowej są szerokie. Szerokie, ale nie nieograniczone! Jest pytanie, które skutecznie zmaże uśmiech z ich twarzy. A brzmi ono...

Kolejne porady związane z relacjami na linii policja-kierowca publikujemy również w serwisie Gazeta.pl.

To nie jest tak, że podczas kontroli drogowej przedstawicielem absolutnego zła są tylko kontrolowani kierowcy. Policjanci też bywają – delikatnie mówiąc – nie do końca regulaminowi. Tyle że funkcjonariusz ma dużo większe uprawnienia. Bo to on wydaje kierującemu wiążące polecenia i to on ma np. prawo przeszukać samochód. Tak, przeszukać!

Zobacz wideo 19-latek zabrał autostopowicza. Ten go pobił i zamknął w bagażniku. Przed policją uciekł w kukurydzę

Broń lub przedmioty niebezpieczne. Potencjalnie w każdym aucie!

Możliwość skontrolowania zawartości bagażnika czy kabiny pasażerskiej bez nakazu daje art. 15 ust. 1 pkt 5 ustawy o policji. Oczywiście, stawia on pewne warunki. Mówi przede wszystkim o tym, że przeszukanie pojazdu może nastąpić w przypadku, w którym występuje przypuszczenie, że kierowca przewozi w nim broń, przedmioty niebezpieczne lub przedmioty stanowiące dowód w aktualnie prowadzonym postępowaniu. I choć tak postawiony wymóg może wydawać się zasadniczy, to jedynie pozory. Zasadniczy nie jest.

Policjant tak naprawdę może mieć powyższe przypuszczenie w stosunku do każdego kierującego. To nie jest tak, że groźnymi przestępcami są tylko młodzieńcy z łysymi głowami i tatuażami. Broń czy inne przedmioty w czystej teorii może przewozić nawet staruszka jadąca z wnuczkami. Tak ukształtowana podstawa prawna oznacza de facto, że do bagażnika policjant może zajrzeć zawsze i w przypadku każdego kierującego.

Co więcej, kierowca nie może odmówić. Nawet jeżeli będzie stawiał opór, funkcjonariusz obezwładni go, a do bagażnika zajrzy i tak...

Przeszukanie samochodu. Od czego powinien zacząć policjant?

Jak powinien zachować się policjant przed przeszukaniem samochodu? Powinien przedstawić się i podać stopień służbowy – gdy jest umundurowany. Gdy jest w stroju cywilnym, powinien pokazać również legitymację – w taki sposób, aby kierowca miał możliwość wyczytania z niej danych identyfikacyjnych. Poza tym musi podać przyczynę przeszukania, a dodatkowo jeżeli kierowca o to poprosi, także podstawę prawną. Dopiero w takim przypadku może poprosić kierującego o otwarcie kabiny pasażerskiej czy bagażnika.

Na przeszukanie musisz się zgodzić. Poproś jednak o protokół

No dobrze, ale co z tym pytaniem, którego policjanci nie lubią? W sytuacji, w której funkcjonariusz zarządzi przeszukanie, kierujący może poprosić go o... spisanie protokołu z czynności. W tym przypadku i dla odmiany to policjant odmówić nie może. A to dopiero pierwszy z problemów. Dodatkowo:

  • W protokole muszą być dokładnie opisane napotkane w pojeździe przedmioty – czyli czynność ta może im zająć nawet dobre kilkadziesiąt minut.
  • Kierowca protokół musi podpisać, ale dopiero w kształcie, który akceptuje w 100 proc. Może zatem oczekiwać naniesienia niezliczonej ilości poprawek. Policjanci nie mają wyjścia, muszą zastosować się do sugestii, a kontrola drogowa będzie się przeciągać...
  • Dokument z przeszukania samochodu to kolejny ślad potwierdzający przebieg kontroli drogowej – a ślad może się stać podstawą np. do złożenia zażalenia na czynności policjanta (jest na to 7 dni od momentu zatrzymania pojazdu).

Jaka służba poza policją może przeszukać samochód?

Na koniec jeszcze jedno pytanie. Kto poza policją może przeszukać samochód? Uprawnienie dotyczy np. Centralnego Biura Śledczego, Służby Celnej, Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej (w stosunku do pojazdów należących do wojska lub prowadzonych przez wojskowych), Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Służba Leśna ma już uprawnienia ograniczone – dotyczą terenu lasu lub w pobliżu lasu i przypadku, w którym funkcjonariusze chcą sprawdzić czy kierowca np. nie wywozi z lasu drewna.

Do bagażnika pod żadnym pozorem nie może zajrzeć ITD oraz straż miejska lub gminna.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.