Gorsze Porsche

Niemieccy inżynierowie wprowadzają do sprzedaży hybrydowe Cayenne a Chińczycy przygotowują bezczelną kopię popularnego SUV-a

Chińska myśl technologiczna udowodniła, że samochody można kopiować tak samo jak ubrania czy elektronikę. Ostatni salon samochodowy w Szanghaju obfitował w bliźniacze wersje znanych na świecie modeli. Tego zjawiska nie uniknęły nawet takie marki jak Rolls-Royce - debiutujący Gelly GE łudząco przypomina Phantoma . Tym razem BYD Auto , słynący m.in. ze skopiowania Lexusa RX i Toyoty Aygo, przygotowuje model T6. Patrząc na pierwsze zdjęcie, poza logiem, ciężko znaleźć elementy różniące go od Porsche. Pod maskę chińskiego Cayenne trafi dychawiczny silnik o pojemności 2 litrów. Auto będzie kosztowało 9 tysięcy euro i pojawi się na rynku za rok.

Tymczasem inżynierów z Zuffenhausen pochłonęła praca nad oszczędnymi wersjami SUV-a . Niedawno wprowadzili do sprzedaży Cayenne z dieslem, a lada dzień zadebiutuje hybryda . Cayenne S Hybrid ma być szybki jak V8, zużywać poniżej 9 l paliwa na 100 km i emitować 210 gramów dwutlenku węgla na kilometr. Trzylitrowa V-szóstka ze sprężarką osiąga moc 333 koni, a wspomaga ją elektryczny silnik o mocy 52 KM. Razem da to 550 Nm momentu obrotowego dostępnego już od 1500 obr./min. Używając jedynie prądu Cayenne może się rozpędzić nawet do 138 km/h, a z pomocą obydwu silników rozpędzi się do setki w 6,8 s. Kiedy zajdzie potrzeba dołączenia silnika spalinowego, nastąpi to już po 300 milisekundach od wciśnięcia pedału gazu. Umieszczone we wnęce koła zapasowego niklowo-wodorowe baterie ważą tylko 70 kg. Ten sam hybrydowy napęd zagości również w Porsche Panamera .

Marcin Sobolewski

Jeżdżące muzeum Porsche - ZOBACZ TUTAJ

Oficjalny film: Porsche Panamera - WIDEO

Samochody: Porsche Cayenne - ogłoszenia

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.