Co to będzie za film!

Eric Bana to australijski aktor, znany między innymi z filmów "Monachium", "Troja" i "Hulk". Jednak dziełem, które najlepiej zapadnie w pamięć nam, będzie "Love the Beast", w którym Bana gra samego siebie, a bohaterem tytułowym jest jego ukochany samochód. Zapraszamy do obejrzenia zapowiedzi.

Nie potrzeba wielu słów, by spowodować niecierpliwe wyczekiwanie polskiej premiery tego filmu. Co prawda może nie u wszystkich ten zwiastun wzbudzi takie emocje, ale film zapowiada się naprawdę ciekawie, bo temat jest jak najbardziej życiowy, zwłaszcza dla miłośników motoryzacji .

Eric Bana opowiada o dziecięcym marzeniu, by zostać kierowcą wyścigowym. Mimo że, jak sam mówi, życie zabrało go w niesamowitą i niespodziewaną podróż, dwie rzeczy pozostały niezmienne: jego kumple i jego Bestia - piękny Ford Falcon z 1974 roku, który jest oczkiem w głowie aktora od 25 lat . Żeby w pewien sposób "skonsumować" tę miłość, Bana postanawia wystartować w jednym z najtrudniejszych rajdów w Australii: Targa Tasmania Rally.

Two things have remained constant: My mates, and my Beast.

Czy trzeba dodawać coś jeszcze? Może tylko to, że w filmie udział wzięli między innymi Jeremy Clarkson i Jay Leno - amerykański prezenter, znany również z pokaźnej kolekcji niesamowitych samochodów. Australijska premiera odbyła się 12 marca, nie wiadomo na razie, czy film trafi do polskich kin.

Love the beast

jk, źródło: Worldcarfans

Samochody: Oldtimery - ogłoszenia

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.