Time to say goodbye. Jaguar F-Pace w 2024 r. znika z rynku. Spieszcie się go kupować...

Po 8 latach produkcji Jaguar F-Pace wypada z oferty. Produkcja modelu zakończy się w tym roku. A na pożegnanie auto dostanie wersję specjalną. Kiedy pojawi się następca topowego SUV-a brytyjskiej marki? I jakim modelem będzie? Brytyjczycy już wszystko wiedzą.

Rozdział pt. F-Pace otworzył się dla Jaguara w 2015 r. To wtedy podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie brytyjski producent zaprezentował pierwszego w swojej historii SUV-a. Premiera w segmencie pojazdów luksusowych była mocno spóźniona. Auto miało jednak serię zalet, których klienci nie byli w stanie ignorować.

Zobacz wideo Kierująca przesadziła z prędkością. Jaguarem pędziła prawie 200 km/h

Jaguar na pożegnanie z F-Pace przygotował model specjalny

Samochód wszedł do sprzedaży w 2016 r. i z miejsca okazał się hitem. A teraz... jego rynkowa kariera dobiega końca. Ta historia skończy się pod koniec 2024 r. po 8 latach produkcji. Zanim jednak SUV-y znikną z salonów sprzedaży, w ofercie pojawi się limitowana edycja finalna o nazwie 90th Anniversary Edition. Standardem w tej wersji będzie m.in. pakiet stylistyczny R-Dynamic, panoramiczne okno dachowe czy skórzane, sportowe fotele.

Jaguar F-Pace 90th Anniversary Edition będzie oferowany z pełną paletą silnikową. Kupujący będzie mógł zdecydować się na:

  • 4-cylindrowego diesla D200 o mocy 204 KM.
  • 6-cyindrowego, rzędowego diesla D300 o mocy 300 KM.
  • 4-cylindrowej, 2-litrowej hybrydy plug-in o mocy 404 KM.
  • 5-litrową V-ósemkę z kompresorem o mocy 575 KM. Ta wersja limitowana zostanie nazwana SVR 575 Edition.

8 lat produkcji i prawie 330 tys. sztuk sprzedanych F-Pace. Co z następcą?

Jaguar F-Pace umiera. I szefowie brytyjskiej marki będą go żegnać ze sporymi łzami w oczach. To bowiem pierwszy SUV opracowany przez firmę i auto, które cieszyło się zaufaniem klientów. Od 2016 r. Jaguar sprzedał ponad 328 tys. egzemplarzy F-Pace. Czy model doczeka się następcy? Pewnie tak. Tylko ten raczej nie zachowa swojego "imienia". I nie zachowa napędu spalinowego. Brytyjski producent przechodzi na elektryfikację. Podczas tworzenia kolejnego topowego SUV-a z pewnością pójdzie zatem w e-kierunku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.