Izera niczym feniks z popiołu. Jest pozwolenie na budowę fabryki

Spółka ElectroMobility Poland (EMP) otrzymała od prezydenta Jaworzna zgodę na budowę fabryki samochodów marki Izera. Aktualnie do realizacji inwestycji brakuje jedynie aprobaty rządu.

Jak informuje "Auto Świat", Spółka EMP otrzymała od prezydenta Jaworzna pozwolenie na budowę fabryki samochodów Izera na terenie Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego. "Tak, to prawda. Proces wydania pozwolenia na budowę fabryki przebiegł sprawnie i zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Ta inwestycja ma strategiczne znaczenie dla rozwoju miasta i regionu. Pamiętajmy, że fabryka ElectroMobility Poland będzie pierwszą inwestycją powstałą na terenie Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego" - stwierdził w wypowiedzi udzielonej redakcji "Auto Świat" prezydent Jaworzna Paweł Silbert.

Zobacz wideo

Fabryka Izery dostała zielone światło. Teraz to rząd musi wykonać ruch

Budowa fabryka Izery podzielona jest na dwa etapy. "Pozwolenie dotyczy pierwszego etapu, podczas którego powierzchnia zabudowy wyniesie 169 tys. m kw. Władze EMP szacują, że do końca 2026 r., czyli do chwili zakończenia drugiego etapu budowy i w chwili osiągnięcia pełni mocy produkcyjnych, zatrudnienie w fabryce może znaleźć nawet 2 tys. osób" - informuje redakcja portalu. Docelowo fabryka ma być w stanie wyprodukować 300 tys. aut rocznie.

Oczywiście zgoda prezydenta Jaworzna nie oznacza możliwości rozpoczęcia budowy. Przyszłość Izery zależy bowiem od rządu. By zakład stał się faktem, władze muszą wyrazić swoją aprobatę dla projektu. Do tej pory jednak podchodziły do projektu narodowej marki samochodów elektrycznych niezwykle sceptycznie. Niedawno jednak niechęć nieco zelżała. Co więcej, szczegółowy audyt w spółce EMP nie wykazał żadnych nieprawidłowości (oprócz opóźnień, które stwierdziła już uprzednia kontrola NIK).

Wszystkie formalności po stronie EMP zostały dopięte na ostatni guzik (włącznie z wyborem generalnego wykonawcy  - został nim Mirbud). Rząd - a przede wszystkim Ministerstwo Aktywów Państwowych, które nadzoruje spółkę EMP - powinien teraz zadecydować, czy podejmuje się realizacji inwestycji, która pochłonęła do tej pory wiele milionów złotych, czy też go porzuca, tym samym nie narażając skarbu państwa na dalsze straty. W tym momencie jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by projekt "przyklepać". Stwierdza to sam prezes spółki EMP Paweł Poneta. "[...] Wykonane prace analityczne, przedstawiona dokumentacja oraz wyniki dotychczasowych audytów i kontroli stanowią podstawę dla rzetelnej oceny projektu i umożliwią podjęcie kierunkowych decyzji właścicielskich" - stwierdza Poneta w oświadczeniu przesłanym redakcji "Auto Świat".

Czy produkcja samochodów marki Izera ma sens?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.