Audi R8 przechodzi do historii po 18 latach kariery. Z fabryki wyjechał ostatni egzemplarz

Świat motoryzacji cały czas się rozwija i ewoluuje. Czy w dobrym kierunku? Wielu z dużą dozą pewności stwierdzi, że nie. Zwłaszcza gdy w ramach owej transformacji wiele modeli, także tych najbardziej kultowych, przechodzi do historii. Taki los spotkał m.in. Audi R8. Po 18 latach produkcji z fabryki w Heilbronn wyjechał ostatni egzemplarz.

Audi R8 jest z nami już od 2006 roku. Pierwsza generacja początkowo z silnikiem V8, była swojego rodzaju supersamochodem dla ludu. Po dwóch latach zadebiutował wariant z jednostką V10, która montowana była również w Lamborghini Galardo i jego następcy - Huracanie. Druga generacja zaprezentowana w 2015 roku stała się jeszcze wyrazistsza, stając się godną następczynią.

Niestety, wszystko co dobre kiedyś się kończy. Pierwotnie produkcja modelu miała zakończyć się jeszcze w tamtym roku. Co się jednak okazało, za sprawą licznych zamówień płynących ze strony klientów chcących załapać się jeszcze na nowiutki egzemplarz (wzrost sprzedaży na poziomie ok. 50 proc.), termin ten uległ zmianie. W związku z tym dopiero teraz z zakładu Audi Böllinger Höfe wyjechał ostatni egzemplarz R8.

Ostatnie Audi R8. Egzemplarz spocznie w muzeum

Początkowo ostatnim wyprodukowanym R8 miał być egzemplarz szalonego wariantu GT, wyróżniającego się charakterystycznym pakietem aerodynamicznym, niższą o 20 kg wagą oraz licznymi modyfikacjami. Koncepcja uległa jednak zmianie. "Finałowe" R8 to przedstawiciel wariantu Performance quattro Edition. Nadwozie z dodatkami z włókna węglowego zdobi kanarkowy lakier Vegas Yellow, a całość spoczęła na 20-calowych felgach.

Sercem pojazdu jest, a jakże, 5,2-litrowa jednostka V10 o mocy 620 KM. Niestety, tak jak sam model, tak i silnik przejdzie do historii. Ze względu na normy emisji spalin i elektryfikację całej gamy modelowej, w najnowszych pojazdach marki nie będzie miejsca na tego typu jednostkę. Co ciekawe, kanarkowe R8 nie trafi do żadnego z klientów. Już wkrótce zasili zbiory muzeum Audi w Ingolstadt.

Następca R8 będzie elektryczny

Na ten moment nie wiadomo, czy R8 kiedykolwiek powróci do świata żywych. Audi nie zapowiedziała także następcy tego modelu. Wiadomo jednak, że kolejne wcielenie, czy też sukcesor, będzie elektryczny. Potwierdzają to słowa szefowej marketingu Audi Sport, Lindy Kurz. Swojego czasu stwierdziła, że najbliższa dekada będzie stała pod znakiem elektryfikacji segmentu R. Dodatkowo, do 2026 roku 80 proc. wszystkich pojazdów ze znaczkiem RS ma być zelektryfikowana.

Czy samochody elektryczne mają szansę zastąpić pojazdy spalinowe?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.