Tak płonęły w Polsce samochody elektryczne. Jest bardzo konkretna lista z czasem gaszenia

Pożar samochodu elektrycznego jest mitycznym straszakiem na kierowców. Tylko czy zdarzeń tego typu jest dużo w Polsce? Raczej nie. Wśród danych udostępnionych przez PSP szokują dwie inne rzeczy. Czas gaszenia, ale i fakt, że pożar jednego auta wraca kilka razy.

W 2023 r. w Polsce doszło do 7166 pożarów samochodów. Takie dane udostępniła Państwowa Straż Pożarna serwisowi Interia. Niestety strażacy nie prowadzą statystyk dotyczących typu napędu w spalonych pojazdach. Choć i tę informację udało im się zweryfikować. Jak wskazują, 69 z ogólnej liczby 7166 aut zostało zakwalifikowanych jako elektryczne lub hybrydowe.

Zobacz wideo Kierowca samochodu dostawczego potrącił 66- latka. Wyszedł z samochodu, żeby zabrać lusterko i odjechał

Tylko 1 proc. pożarów dotyczy elektryków i hybryd. To dobry wynik?

Powyższe liczby oznaczają mniej więcej tyle, że niespełna 1 proc. wszystkich pożarów samochodów dotyczył napędów ekologicznych korzystających z układu bateryjnego. To symboliczna liczba? Być może i tak. Warto jednak pamiętać o tym, że o ile aut spalinowych jest w Polsce nieco ponad 19,5 mln, o tyle elektryków i hybryd jest już niespełna 600 tys. Liczby pożarów nie da się zatem analizować w oderwaniu od sumarycznych wartości wskazujących na wolumen konkretnych typów pojazdów.

Kolejne ciekawe dane odnoszą się do pożarów wyłącznie aut elektrycznych. Bo ich ilość wyraźnie rośnie. W 2021 r. były 2 takie zdarzenia, w 2022 r. 7, a w 2023 r. już 21. Tak, liczba nadal jest symboliczna. Mimo wszystko wzrost rok do roku osiągnął wartość 300 proc. Czy to oznacza niepokojący trend? I tak, i nie. Tak wysoki skok zawsze musi wzbudzić uwagę. Warto jednak pamiętać też o tym, że jest on potęgowany przez coraz większą ilość elektryków, które są w Polsce rejestrowane. To zatem naturalna zmiana.

Czy strażacy radzą sobie z gaszeniem samochodów elektrycznych?

Odsetek pożarów wśród napędów ekologicznych to jednak dopiero pierwsza z rzeczy, które mogą zaskakiwać w danych udostępnionych przez PSP redakcji Interii. Strażacy bowiem informują, że są dobrze przygotowani do gaszenia np. aut elektrycznych. Zaznaczają też, że sama moc pożaru jest identyczna w przypadku e-pojazdu, jak i samochodu o napędzie spalinowym. Ją generuje bowiem nie typ paliwa, a tworzywa sztuczne użyte do wykończenia kabiny pasażerskiej.

Gaszenie elektryka może trwać nawet 22 godz. Rekordzista zapalił się ponownie po miesiącu

Niestety w przypadku samochodów elektrycznych samo gaszenie pożaru zajmuje zdecydowanie więcej czasu. I w zeszłym roku spektakularnych akcji było kilka. Oto kilka przykładów czasu gaszenia pożarów aut elektrycznych:

  • Mercedes EQA – 26 marca 2023 r. Kartuzy – 21 godz. 39 min.
  • Nissan E-NV200 – 23 lipca 2023 r. Kąty Wrocławskie – 9 godz. 57 min.
  • Nissan Leaf – 29 grudnia 2023 r. Marcinowice – 7 godz. 8 min.
  • Tazzari – 19 sierpnia 2023 r. Kluczbork – 6 godz. 14 min.
  • Ford Mustang Mach-E – 28 maja 2023 r. Gdańsk – 5 godz. 25 min.
  • VW ID.5 – 2 listopada 2023 r. Poddębie – 4 godz. 16 min.
  • Jaguar I-Pace – 24 lipca 2023 r. Radawczyk – 4 godz. 14 min.
  • Tesla – 22 czerwca 2023 r. Nowe Marzy – 3 godz. 55 min.

Co gorsze, czasami na powyższym czasie gaszenia pożaru wynik się nie kończy. Bo samochód elektryczny po zduszeniu ognia, może zapłonąć ponownie. Przykład dotyczy Mercedesa EQA, który miesiąc po pierwotnym pożarze, zapalił się jeszcze raz. Samozapłon miał miejsce na parkingu depozytowym.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.