Shell ma problemy. UOKiK sprawdzi, czy akcja promocyjna sieci była uczciwa

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) ma pewne wątpliwości co do wprowadzonej na stacjach Shell promocji "Wtorki i czwartki z Shell V-Power". Wszystko w związku z rzekomym niezastosowaniem się sieci do przepisów dyrektywy Omnibus. Jeżeli urzędnicy stwierdzą, że rzeczywiście doszło do naruszenia interesów konsumentów, czeka ją wysoka kara.

W ramach zakończonej w sierpniu 2023 roku promocji "Wtorki i czwartki z Shell V-Power" kierowcy mogli tankować paliwo V-Power po niższej cenie. Sprawa przykuła uwagę UOKiK z jednego względu - sieć stacji prowadząc akcję promocyjną, nie informowała klientów o najniższej cenie paliwa w okresie 30 dni. Taki obowiązek nakłada na przedsiębiorców dyrektywa Omnibus przyjęta 1 stycznia 2023 roku.

"Właściwe oznaczenie promocji i spełnienie wymogów informacyjnych wynikających z dyrektywy Omnibus obowiązuje również stacje paliwowe. Już rok przypominamy rynkowi o nowym prawie. W przypadku Shell zakwestionowaliśmy brak jasnych informacji na temat ceny paliwa, która obowiązywała przed wprowadzeniem przez sieć obniżek w wyznaczone dni. Okazje i obniżki paliw powinny być rzetelnie komunikowane, ponieważ kupujący chcą wiedzieć, jakie są faktyczne warunki promocji" – stwierdza Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zobacz wideo

Promocja Shell pod lupą UOKiK. Klienci nie mogli ocenić, czy promocja jest korzystna

Zdaniem UOKiK klienci pozbawieni informacji o najniższej cenie paliwa w okresie 30 dni, nie mogli odpowiednio ocenić, czy promocja rzeczywiście jest dla nich opłacalna, czy stanowi tylko sprytny chwyt marketingowy. Jak stwierdził urząd, dane dot. cen sprzed 30 dni powinny być przedstawione wszędzie tam, gdzie przedsiębiorca ogłasza rabaty dotyczące konkretnego towaru lub usługi, np. w komunikatach marketingowych lub na dystrybutorach paliw.

Shell Polska odniosło się do sprawy. Firma potwierdziła, że otrzymała stosowne pismo od urzędu i zapewniła o chęci współpracy z UOKiK oraz pełnej transparentności. "Potwierdzamy otrzymanie zawiadomienia od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Będziemy w pełni i transparentnie współpracować z UOKiK w celu wyjaśnienia sprawy, i ustosunkujemy się do zarzutów Urzędu po dokładnym zapoznaniu się z nimi" - przekazała redakcji tvn24.pl Anna Papka, Dyrektorka ds. korporacyjnych Shell Polska.

"Już wcześniej w korespondencji z regulatorem, Shell przedstawiał swoje stanowisko, przybliżając mechanizm tej promocji i odnosząc się do pytań Urzędu. Promocja, o której mowa, zakończyła się 31 sierpnia 2023 r." - stwierdzono w oficjalnym komunikacie wystosowanym przez Shell Polska. Oczywiście podkreślono, że sieć dba o to, by klienci byli dobrze poinformowani o cenach paliw. Co więcej, firma, przygotowując się do wdrożenia wymogów stawianych przez dyrektywę Omnibus, zwróciła się do UOKiK "z prośbą o wyjaśnienie specyfiki stosowania tych regulacji w branży paliwowej".

Jeżeli UOKik rzeczywiście wykaże nieprawidłowości w działaniu sieci i udowodni, że naruszyła ona zbiorowe interesy konsumentów, firmie grozi wysoka kara. Mowa tutaj o kwocie odpowiadającej maks. 10 proc. obrotu przedsiębiorstwa. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.