Włosi zamieszali w przepisach. Za przewożenie rowerów można dostać aż dwa mandaty

Planujecie podróż samochodem do Włoch? Jeśli tak, zwróćcie uwagę na nowe przepisy, które dotyczą m.in. przewożenia rowerów. Włosi wprowadzili nowe zasady, a kierowcom, którzy nie dostosują się do nowych wymogów, grożą dwa mandaty o łącznej wysokości blisko 1850 zł.

Po zmianie przepisów w sierpniu 2023 roku każdy kierowca przewożący ładunek, który wystaje poza tył samochodu lub korzysta z bagażników montowanych na haku, musi umieścić czerwono-białą tablicę ostrzegawczą. W przypadku, gdy ładunek zajmuje całą szerokość pojazdu, konieczne jest umieszczenie dwóch tablic ostrzegawczych po obu stronach ładunku.

Tablica ostrzegawcza powinna być wykonana z blachy o wymiarach co najmniej 50 x 50 centymetrów i mieć czerwono-białe tło (składającą się z minimum pięciu czerwonych pasków). Za nieprzestrzeganie tego wymogu grozi kara od 80 euro.

Przewożenie rowerów na platformach – zamieszanie w przepisach

Nowe przepisy pierwotnie nie obejmowały tzw. platform do przewożenia rowerów montowanych na hak, ale ta kwestia została ponownie rozpatrzona, gdy kilku producentów systemów bagażników podjęło działania prawne przeciwko zmianom. W rezultacie obowiązuje obecnie poprzednia sytuacja prawna, zgodnie z którą także bagażniki z osobnymi światłami muszą być dodatkowo oznakowane - informuje niemiecki ADAC.

Jeśli planujecie podróż do słonecznej Italii z rowerami umieszczonymi na platformie z tyłu pojazdu, aktualnie konieczne jest oznakowanie ich metalową blachą odblaskową. Sytuacja prawna w tej kwestii prawdopodobnie nie ulegnie zmianie do najbliższego lata, bo wtedy najwcześniej sąd wyda wyrok w tej sprawie.

Zobacz wideo

Odpowiednie oznakowanie to nie wszystko

Podczas podróży do Włoch z rowerem należy także pamiętać o kolejnym szczególe. Zgodnie z włoskimi przepisami ruchu drogowego, ładunek może wystawać na szerokość 30 centymetrów poza tylne światła. Wyjątkiem są jednak ładunki trudne do wykrycia, a według włoskiej interpretacji prawa do tej kategorii zaliczane są rowery. Oznacza to, że nie mogą być szersze niż sam samochód, pomijając szerokość auta z lusterkami, a jedynie uwzględniając szerokość tylnej części pojazdu ze światłami.

ADAC ostrzega, że turyści, których rowery wystają poza tylne światła, powinni zastanowić się, czy chcą ryzykować podróż z takimi bagażnikami do Włoch. Nowe przepisy pozostawiają dużą dowolność policji w interpretacji, a za ich naruszenie grozi kara w wysokości 345 euro, czyli około 1500 złotych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.