Mandat za wycieraczką na parkingu pod Lidlem? Nie musisz go płacić

Jest pewien przypadek, w którym mandatu za parkowanie pod marketem kierowca płacić nie musi. Dotyczy on jednak wyłącznie... próby oszustwa. Obejrzyjcie dokładnie wezwanie zostawione za wycieraczką.

Sprawa płatnych parkingów pod marketami wraca jak bumerang. Parkometry pojawiają się nie tylko pod Lidlami, ale i Biedronkami. Kierowca jest zobligowany do wydrukowania w nich bezpłatnego biletu. W przeciwnym razie będzie musiał opłacić karę za parkowanie.

Zobacz wideo 35 punktów karnych i mandaty na 2500 zł, a bus w złym stanie i bez badań technicznych

Uważajcie na oszustwo na parkingu przed marketem

Od kary takiej uniknąć się nie da. Operatorzy parkingów naprawdę dobrze radzą sobie ze ściąganiem kwot. Powiem więcej, niestety mają także do tego prawo. W tym materiale nie mam zamiaru zastanawiać się, czy to zjawisko jest właściwe. Opowiem o czymś innym, a konkretnie oszustwie. Za wycieraczkami samochodów zaparkowanych przed marketami coraz częściej wezwania do zapłaty zostawiają nie parkingowi, a oszuści. Wezwanie jest łudząco podobne do prawdziwego. Różni się jednak numerem konta...

Jak rozpoznać fałszywe wezwanie do zapłaty kary za parkowanie?

No dobrze, a więc czy da się zweryfikować prawdziwość takiego wezwania? Pewnie, że da. Kierowca powinien zwrócić uwagę przede wszystkim na trzy rzeczy. Mowa o tym, że:

  • musi sprawdzić, czy miał ważny bilecik parkingowy. Jeżeli miał, nie musi się obawiać żadnej kary – ani wystawionej przez prawdziwego parkingowego, ani przez przebierańca.
  • powinien skontrolować w regulaminie parkingu ile wynosi kara. Może się bowiem okazać, że na danym parkingu jest 95 zł opłaty karnej, a wezwanie opiewa na 200 zł.
  • na blankiecie pojawia się kod QR. Jego sczytanie telefonem prowadzi na stronę, na której kierowca znajdzie informacje o numerze wezwania, zobaczy zdjęcie swojego auta i pozna powód nałożenia kary.

Jeżeli kodu QR nie będzie lub ten będzie prowadził na inną stronę (np. do płatności zdalnej poprzez logowanie się do konta), niż dotyczącą konkretnego przypadku przewinienia, kierowca może podejrzewać oszustwo. Oszustwem będzie też sytuacja, w której np. parkingowy zażąda opłaty karnej w gotówce. Prawdziwi kontrolerzy gotówki brać nie mogą. Karę opłaca się wyłącznie elektronicznie.

Co zrobić, jak kierowca znajdzie fałszywy mandat za parkowanie?

Znalezienie fałszywego wezwania do wniesienia opłaty karnej za parking powinno oznaczać trzy reakcje. Warto na początek ostrzec kierowców, którzy wsiadają do obok zaparkowanych pojazdów. Tak, aby nie dali się naciągnąć oszustom. Poza tym należy poinformować obsługę sklepu, a nawet policję. Tak, aby organy ścigania mogły namierzyć oszustów i aby żaden z kierowców nie dał się oszukać.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.