Usunąć znak D-51 przed fotoradarami. Nasi czytelnicy mają jasne zdanie. 65 do 33 proc.

W ostatnim felietonie o fotoradarach zadaliśmy wam pytanie. Czy powinny być one dokładnie oznaczane, a kierowcy ostrzegani o kontroli? W sondażu odpowiedziało grubo ponad tysiąc osób.

Są kraje, w których stawia się fotoradary i ich w ogóle nie oznacza, kierowcy muszą więc mieć się na baczności cały czas. Ba, czasem same urządzenia są niepozornymi szarymi skrzynkami, które trudno zauważyć, dopóki obok nich nie przejedziemy. Po wizycie w jednym takim kraju opublikowaliśmy na Moto.pl felieton o polskich fotoradarach. W komentarzach doszło do gorącej dyskusji, a w sondażu, w którym spytaliśmy o to, czy i w Polsce powinno się je ukrywać zagłosowało grubo ponad tysiąc osób.

Czy fotoradary w Polsce powinny być wyraźnie oznaczone?

Zdanie naszych czytelników raczej nikogo nie zdziwi, bo większość opowiedziała się za aktualnym systemem. Większość chce, że przed fotopułapką stał znak D-51, który ostrzega o fotoradarze. Zdziwiło nas jednak, że całkiem spora grupa ma odmienne zdanie. Tak prezentują się wyniki sondażu, które sprawdziliśmy w chwili pisania artykułu. Na pytanie "Czy Twoim zdaniem fotoradary powinny być dokładnie oznaczane?":

  • 782 osoby odpowiedziały, że "tak", to 65 proc. wszystkich głosujących
  • z kolei 395 czytelników stwierdziło, że "nie", stanowili 33 proc. w sondażu
  • tylko 27 osób (dwa proc.) nie miało zdania

Dlaczego w ogóle stawia się znaki przed fotoradarami?

Są dwie szkoły korzystania z fotoradarów. Na zachodzie Europy (ale nie tylko tam) fotoradarów często nie oznacza się w ogóle albo stawia się tylko znak informujący, że na danej drodze możemy się spodziewać kontroli. Ale gdzie dokładnie? Tego nikt kierowcy nie wskazuje. To wymaga na kierujących większą dyscyplinę i sprawia, że wszyscy jadą grzecznie i przepisowo. Ukryte fotoradary połączone są często z wysokimi mandatami, które wystawiane są za nawet najmniejsze przekroczenie prędkości.

U nas podobną rolę pełnią odcinkowe pomiary prędkości. Fotoradarów używamy inaczej. Punktowo. Ich oznaczanie i dokładne wskazywanie lokalizacji (niektóre nawigacje mają je nawet wgrane, a auto pika przed) może się wydawać absurdalne, ale też może spełniać swoją rolę. Urządzenia stawia się w miejscach szczególnie niebezpiecznych, np. na skrzyżowaniach lub zakrętach, gdzie dochodzi do wielu wypadków. Znak informujący o fotoradarze zmusi kierowcę do zwolnienia w niebezpiecznym miejscu, drogowcy osiągają więc swój cel.

Zobacz wideo Nieoczywiste wykroczenia, za które możesz dostać mandat. Bądź mądry przed szkodą!

Nieważne, który system jest lepszy. Ważne, żeby działał

Osobiście wolałbym chyba ten bardziej radykalny system bez znaków, ponieważ jakoś wydaje mi się skuteczniejszy, a pod odcinkowych pomiarach prędkości, na których prawie wszyscy jadą grzecznie i przepisowo, widać, że część Polaków potrzebuje takiego bata. Jednak i nasz sposób korzystania z fotoradarów może być skuteczny. Ważne, żeby korzystać z niego mądrze i wsłuchiwać się w głosy lokalnych społeczności i policjantów. Tylko tak nasz punktowy sposób działania będzie działał. Nie musimy chyba przypominać, że nadmierna prędkość to wciąż jeden z głównych powodów śmiertelnych wypadków w Polsce. M.in dlatego od dwóch lat mamy znacznie wyższe mandaty:

  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km/h – mandat 50 zł i 1 punkt karny,
  • o 11–15 km/h – mandat 100 zł i 2 punkty karne,
  • o 16–20 km/h – mandat 200 zł i 3 punkty karne,
  • o 21–25 km/h – mandat 300 zł i 5 punktów karnych,
  • o 26–30 km/h – mandat 400 zł i 7 punktów karnych,
  • o 31–40 km/h – mandat 800 zł i 9 punktów karnych,
  • o 41–50 km/h – mandat 1000 zł i 11 punktów karnych,
  • o 51–60 km/h – mandat 1500 zł i 13 punktów karnych,
  • o 61–70 km/h – mandat 2000 zł i 14 punktów karnych,
  • o 71 km/h i więcej – mandat 2500 zł i 15 punktów karnych.

Dla kierowców-recydywistów przewidziano podwajanie się kar w przypadku przekroczenia prędkości o ponad 31 km/h. Możliwy jest więc nawet mandat wysokości pięciu tysięcy złotych. W przypadku systemu podwójnych kar podwajają się tylko mandaty w złotówkach. Punkty karne są takie same.

Reakcje kierowców w pobliżu fotoradaruReakcje kierowców w pobliżu fotoradaru fot. Yanosik

Czy twoim zdaniem mandaty za przekroczenie prędkości powinny być podwyższone?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.