Kim Dzong Un dostał prezent od Putina. To limuzyna dla VIP-ów

Kim Dzong Un i Władimir Putin w obliczu wojny na Ukrainie bardzo się do siebie zbliżyli. Jak widać, ich relacje są na tyle zażyłe, że ślą sobie wzajemnie prezenty. Koreański dyktator otrzymał właśnie nowiutką limuzynę Aurus.

Kim Dzong Una i Władimira Putina oprócz niektórych cech charakteru, łączy także zamiłowanie do luksusu, a zwłaszcza wyjątkowych samochodów. Do kolekcji koreańskiego dyktatora dołączył właśnie kolejny pojazd. Mowa o egzemplarzu Aurusa Senat, który jak się okazuje, bardzo przypadł do gustu przywódcy, podczas jego wizyty w Rosji.

Zobacz wideo

Prezent dla dyktatora. Kim Dzong Un oczarowany Aurusem

Podczas wrześniowej podróży do kosmodromu Wostocznyj położonego na wschodzie Rosji (obwód amurski, ok. 100 km od granicy z Chinami), Kim Dzong Una zainteresowała limuzyna Putina, przepastny i opancerzony Aurus Senat. Prezydent Rosji nie omieszkał zaprosić koreańskiego przywódcy do wnętrza pojazdu, który niewątpliwe wywarł na nim pozytywne wrażenie. Najwidoczniej na tyle duże, że władze Federacji postanowiły przekazać mu jeden egzemplarz.

 

Dimirtij Pieskow, rzecznik Kremla, oficjalnie potwierdził doniesienia o tym kosztownym prezencie. "Kiedy głowa Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej był na kosmodromie Wostocznyj, obejrzał ten samochód. Putin pokazał mu go osobiście, i tak jak wielu osobom, Kimowi bardzo się on spodobał. Dlatego też podjęto taką decyzję (o wręczeniu pojazdu - przyp. red.). Korea Północna jest naszym sąsiadem, naszym bliskim sąsiadem. Zamierzamy nadal rozwijać nasze stosunki ze wszystkimi sąsiadami, w tym oczywiście Koreą Północną" - stwierdził dyplomata cytowany przez agencję Reuters.

Aurus Senator. Luksus po rosyjsku

Aurus Senat to pozycja dla tych, którzy szukają alternatywy dla pojazdów zachodnich producentów. Sam Putin do momentu premiery limuzyny korzystał głównie z opancerzonych Mercedesów. Oczywiście design pojazdu zdradza, że twórcy dość poważnie inspirowali się konkurencją z Wielkiej Brytanii i Niemiec. Karoseria wygląda niczym chińska podróbka Rolls-Royce'a, natomiast kierownica i deska rozdzielcza przypominają te z pierwszej generacji Klasy S W222.

Aurus SenatAurus Senat Aurus

Pod maską pracuje podwójnie doładowana 4,4-litorowa jednostka V8 rozwijająca prawie 600 KM i 880 Nm momentu obrotowego. Moc przekazywana jest na koła dzięki automatycznej 9-biegowej skrzyni. Sprint do setki zajmuje temu drogowemu kolosowi ok. 6 sekund. Jak przystało na pojazd przeznaczony dla politycznej wierchuszki i oligarchów, cena jest dostosowana do możliwości potencjalnego klienta. Po upadku kursu rubla tuż po wybuchu wojny, cennik skoczył do pułapu ok. 40 mln, co po przeliczeniu na złotówki daje kwotę ok. 1,7 mln.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.