Tak kartele kradną auta w Ameryce. Kierowca najadł się strachu [WIDEO]

Chcieli ukraść jego auto, a więc zastawili mu drogę przejazdu. Mężczyzna był jednak sprytniejszy od złodziei. Przechytrzył ich, wjechał na przeciwległy pas jezdni i uciekł. Poza sprytem miał jednak też dużo szczęścia. Uratował nie tylko auto, ale być może i życie.

Film wygląda dość niewinnie. Auto porusza się drogą składającą się z trzech pasów ruchu. Gdy dojeżdża do skrzyżowania, na którym świeci się czerwone światło, dostrzec można trzy pojazdy. Jeden stoi na pasie lewym, drugi na pasie prawym, a trzeci wjeżdża na pas środkowy z przeciwnego kierunku jazdy.

Zobacz wideo W dziupli rozbierali ukradzionego japońskiego SUV-a. Wtedy z wizytą wpadła policja

Blokada na jezdni miała zatrzymać kierowcę. To początek kradzieży

To ewidentna blokada. Chodziło pewnie o to, aby uniemożliwić kierowcy przejazd. Kolejnym krokiem pewnie byłoby wysadzenie go z auta. Złodzieje przejęliby nad nim kontrolę. Na tym jednak sprawa wcale mogłaby się nie skończyć. Mówimy o Ameryce Południowej i kartelach. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można zatem powiedzieć, że takie spotkanie skończyłoby się dla okradzionego kierowcy śmiercią. Tym bardziej że stojący na drodze młodzieńcy nie wyglądają na specjalnie sympatycznych.

Kierujący nie miał jednak zamiaru odpuszczać. Najpierw wrzucił bieg wsteczny i odjechał kawałek do tyłu. Zdezorientował tym samym złodziei. Gdy auto z pasa środkowego ruszyło w jego kierunku, a pas lewy zwolnił się, kierujący zmienił bieg na pierwszy i wyrwał do przodu. Na tym nie koniec. Na skrzyżowaniu przejechał na przeciwległy pas i zaczął uciekać. Sprytny manewr się udał. Dzięki temu kierowca uratował nie tylko samochód, ale i być może własne życie (jak już wspominałem).

Czy kierujący zadzwonił po policję? Przypomnę jeszcze raz, mówimy o Ameryce Południowej. Tam policja nie tyle nie radzi sobie z walką z kartelami. Ona się ich czasami wręcz boi. To mężczyźnie i tak niewiele by dało. Ważniejsze jest to, że wybrnął z tej sytuacji.

Próba kradzieży była bezczelna. Co na to przepisy?

Film wzbudził dyskusję wśród internautów. Wszyscy podkreślali jednak w swoich wypowiedziach dwie rzeczy. Pierwszą było przerażenie. Drugą bezbronność kierowcy. Poza ucieczką ma naprawdę niewielkie pole do popisu. Zwłaszcza w przypadku tak dużej przewagi liczebnej wśród złodziei.

Choć w drugiej z kwestii pojawiło się kilka "innowacyjnych" pomysłów. Jeden z komentujących napisał bowiem np., że "w takich sytuacjach prawo powinno pozwalać na rozjeżdżanie, jak w GTA". Pomysł jest kontrowersyjny i może nawet zostać uznany za mocno drastyczny. Pokazuje jednak niewspółmierność środków, którymi dysponuje zdeterminowany złodziej i broniący się w zgodzie z literą przepisów kierowca.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.