Kosztuje prawie 12 mln zł, ale i tak... nie możesz jej kupić! Oto ciężarówka do zadań specjalnych

Ten potwór został nazwany Inkas Armored Riot Control Vehicle. Ma blisko 8 metrów długości, może zabrać na pokład nawet 10 tys. litrów wody i jest napędzany blisko 7-litrowym dieslem. Robi wrażenie!

Inkas Armored Riot Control Vehicle wygląda trochę jak... auto zagłady. Pojazd zbudowany na podwoziu Freightlinera M2106 RVC ma 7874 mm długości, 2692 mm szerokości i 2464 mm wysokości. Aby pokazać wam skalę wielkości tego pojazdu, dodam może tylko, że szerokość tej ciężarówki ma prawie identyczną wartość, jak rozstaw osi Volkswagena Tiguana drugiej generacji.

Zobacz wideo Czeska policja schwytała złodziei samochodowych. Przywozili pojazdy m.in. do Polski

Riot Control Vehicle, czyli pancerz, pług i dysza wodna

W kabinie Riot Control Vehicle mogą podróżować cztery osoby. Poza tym jest w niej miejsce np. na zbiornik na wodę o pojemności 10 tys. litrów oraz zbiorniki na środki neutralizujące zagrożenie chemiczne. Oba płyny można wylewać dookoła pojazdu za pomocą specjalnej dyszy na dachu zamontowanej w tylnej części nadwozia. Ta jest obsługiwana z wnętrza auta. Elementem wyposażenia standardowego jest oczywiście także opancerzenie oraz ostrze przypominające pług w miejscu przedniego zderzaka. W tym aucie można się zatem poczuć bezpiecznie nawet w rozwścieczonym tłumie.

Diesel spod maski Riot Control Vehicle ma aż 1355 Nm!

Do napędu pojazdu Inkas Armored Riot Control Vehicle służy silnik diesla. Mowa konkretnie o legendarnej już jednostce Cummins. Ma 6,7-litra pojemności i 6 cylindrów. Motor oferuje 330 koni mechanicznych. Wartość nie robi wrażenia? Poczekajcie zatem na informację o momencie obrotowym. Ten sięga już bowiem 1355 Nm. To wartość wystarczająca, aby pługiem zamontowanym w miejscu przedniego zderzaka zepchnąć inne auto z drogi! Pojazd posiada sześć kół. Cztery z nich są napędowe. Moc jest na nie transferowana za pomocą 10-biegowej przekładni automatycznej.

Ile kosztuje Riot Control Vehicle?

Ciężarówka jest cały czas produkowana. Jej cena została ustalona na 2 701 715 euro. To po przeliczeniu daje kwotę na poziomie 11 725 443 zł. W tym przypadku astronomiczna suma nie jest jednak jedynym ograniczeniem. Bo 99 proc. kierowców w Polsce i tak tego pojazdu nabyć nie będzie mogło. Powód? Inkas Armored informuje na swojej stronie internetowej, że ciężarówkę kupić mogą jedynie organy ścigania oraz podmioty instytucjonalne. Nikt więcej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.