Pracownicy z Bielska dogadali się ze Stellantisem. Nie zmieni to jednak losów fabryki

Los fabryki silników w Tychach już jest przesądzony. Związkowcy właśnie ustalili ostateczne warunki zwolnienia 468 pracowników bielskiej fabryki silników. Na otarcie łez pracownicy na koniec dostaną... podwyżkę w wysokości 750 zł brutto i odprawy.

Stellantis na początku roku zdecydował o zamknięciu całkowicie fabryki Fiata FCA Powertrain w Bielsku-Białej. Zakłady z długoletnią historią od kilkunastu lat produkowały silniki spalinowe, w tym jednostki wielokrotnie nagradzane. Niestety, to nie pomogło. Spółka od kilku lat systematycznie redukowała zatrudnienie, a na początku stycznia poinformowała o powołaniu likwidatora, który ma w ciągu 2024 roku wygasić produkcję i zwolnić wszystkich 468 pracowników zakładów w Bielsku.

Koniec fabryki Fiata w Bielsku-Białej - podwyżki na odchodne

Spółka należąca teraz do Stellantis poinformowała, że porozumiała się ze związkowcami na temat warunków zwolnień i w czwartek 25 stycznia podpisano porozumienie. Wiadomo już, że pracownicy dostali kilka propozycji, m.in. przenosin do innych spółek grupy Stellantis, ale także dodatek na pocieszenie.

Odejścia pracowników rozpoczną się 1 marca 2024 i potrwają do końca roku. Wcześniej wejdzie w życie - również zawarte dzisiaj - porozumienie płacowe, zgodnie z którym wynagrodzenia wszystkich pracowników FCA Powertrain wzrosną o 750 zł miesięcznie, od 1 stycznia 2024. Czyli podwyżka uwzględniona będzie już przy najbliższej wypłacie.

- poinformowali związkowcy.

Zobacz wideo

Pierwsza opcja dla pracowników fabryki Fiata

Obie strony ustaliły też wysokość i warunki odpraw. Program odejść ma dwie ścieżki. Pierwsza skierowana jest do pracowników, którzy gotowi są zamienić miejsce pracy z Bielska-Białej. Praca jest w Tychach w FCA Poland lub fabryce Stellantis produkującej silniki, w odlewni Teksid Iron w Skoczowie oraz w Gliwicach (fabryka lekkich samochodów dostawczych - dawny Opel).

Każdy, kto zdecyduje się na to rozwiązanie, dostanie pakiet odpraw mających wesprzeć go w zmianie miejsca pracy i ewentualnej przeprowadzce. Związkowcy wspólnie ze spółką FCA Powertrain ustalili, że będzie to kwota odpowiadająca 12 lub 14-miesięcznym wynagrodzeniom.

Co ważne przechodzący do pracy w FCA Poland mają zagwarantowane stałe umowy (na czas nieokreślony) oraz utrzymanie obecnych stawek i ciągłość zatrudnienia (stażu pracy – co m.in. oznacza, że będą nabywali prawo do nagród jubileuszowych, tak jakby nadal pracowali w FCA Powertrain). Jak również zorganizowany dojazd do pracy (autobusy) na zasadach obowiązujących w FCA Poland

- wyjaśnia ZSZZ Solidarność Fiat Auto Poland.

Stellantis stawia też jeden warunek. Pracownicy, którzy przyjmą odprawy i przeniosą się do innych zakładów, zobowiązani będą do przepracowania w nowym zakładzie co najmniej dwóch lat. Pracując dłużej niż rok, ale krócej niż dwa - stracą pół wypłaconej odprawy. Z kolei ci, którzy nie przepracują nawet 12 miesięcy, będą musieli zwrócić całą odprawę.

Koniec fabryki w Bielsku-Białej. Druga opcja to... zwolnienie

Alternatywą jest przyjęcie wypowiedzenia i pożegnanie się z firmą. W tym przypadku Stellantis zaoferuje odprawy wynoszące od 8 do 24-miesięcznych wynagrodzeń, także uzależnione od stażu pracy lub roku nabycia praw emerytalnych. Oprócz tego związkowcy wynegocjowali wypłatę należnych nagród jubileuszowych, tym którzy nabyli już takie prawo, a także premii urlopowych.

Pracownicy FCA Powertrain będą musieli do 29 lutego wybrać jedną z dwóch opcji rozstania się z firmą. To oznacza, że zwolnienia i przenosiny rozpoczną się już 1 marca, a cały proces potrwa do końca roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.