Stellantis zamyka polską fabrykę. Spółka zwolni wszystkich pracowników

Koncern Stellantis zapowiedział całkowite wygaszenie w 2024 roku jednej ze swoich polskich fabryk. Tym razem chodzi o zakłady w Bielsku-Białej produkujące silniki spalinowe. Jednocześnie z mapy zniknie też spółka FCA Powertrain, a jej 470 pracowników zostanie zwolnionych.

Według serwisu bielsko.info, decyzję o rozwiązaniu oraz powołaniu likwidatora spółki FCA Powertrain Poland (został nim obecny dyrektor FCA Powertrain - Andrzej Tokarz), podjęto 2 stycznia na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników. Informację tę potwierdziła też Wanda Stróżyk, przewodnicząca NSZZ Solidarność przy FCA Poland S.A.

Koniec fabryki to grupowe zwolnienia

To niestety oznacza grupowe zwolnienia. Wanda Stróżyk w wypowiedzi dla bielskie serwisu przyznała, że dyrekcja poinformowała o zwolnieniu wszystkich 468 pracowników. Zarząd spółki będącej własnością koncernu Stellantis twierdzi, że ma zamiar wypracować porozumienie w tej sprawie ze związkami zawodowymi, które, jak twierdzi, zapewni pracownikom „najlepsze warunki potrzebne do przejścia przez proces zmiany zawodowej".

- Będziemy negocjować odprawy. Myślę, że nie powinny być gorsze niż w ubiegłym roku – zakomunikowała w rozmowie z bielsko.info przewodnicząca Solidarności. Faktycznie w 2023 roku, kiedy spółka redukowała zatrudnienie o 300 stanowisk, warunki były na tyle korzystne, że chętnych do zwolnienia było blisko 500 osób.

Zobacz wideo

Chętni mają dostać propozycję przeniesienia do innych fabryk

Stellantis zapewnił też, że pracownicy Powertrain Poland z Bielska-Białej będą mogli przenieść się do innych zakładów produkcyjnych w Polsce. Mowa jest m.in. o zakładach w Tychach przygotowujących się do uruchomienia w tym roku produkcji silników PureTech nowej generacji, które trafią do modeli z napędem hybrydowym MHEV. Miejsce ma znaleźć się także w zakładach w Gliwicach oraz odlewni żeliwa Teksid Poland w Skoczowie.

Koncern tłumaczy się, że likwidacja spółki wraz z bielską fabryką to efekt zaostrzania polityki unijnej względem napędów spalinowych i plany zakazu sprzedaży aut spalinowych w 2035 roku.

Historia bielskiej fabryki Fiata sięga lat 70.

Warto przypomnieć, że w zakładach w Bielsku-Białej od 1972 roku produkowano Fiaty 126 p. Natomiast od 2003 roku zakłady stały się montownią silników. Na początku rozpoczęto produkcję najmniejszych diesli Fiata - jednostki Turbo Diesel 1.3, a w 2010 roku dwucylindrowego silniki benzynowego z systemem TwinAir. Notabene obie jednostki w roku debiutu zdobyły tytuł „International Engine of the Year". W  połowie 2018 r. na taśmy zakładu FCA Powertrain Poland trafiły dwa nowe silniki benzynowe turbo: 3-cylindrowego o pojemności 1.0 litra oraz 4-cylindrowego o pojemności 1.3 litra. 

Jeszcze na początku 2023 roku w fabryce w Bielsku-Białej pracowało 800 osób, dziś już wiadomo, że zakłady zakończą produkcję z końcem 2024 roku. Związki poinformowały już, że zwolnienia mają rozpocząć się w lutym i zakończyć w grudniu. Co ciekawe koncern jeszcze w ubiegłym roku informował, że wygaszanie fabryki potrwa do 2026 roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.