Auta zabrane pijanym kierowcom trafiły do Ukrainy. Wkrótce dołączą do nich samochody z Rosji

Łotewski parlament wpadł na wspaniały pomysł. Pozwolił odbierać auta kierowcom jeżdżącym pod wpływem alkoholu i przekazywać je potrzebującym w ogarniętej wojną Ukrainie. Dzięki temu Łotysze wysłali już prawie 300 samochodów.

Podczas gdy w Polsce od lat debatujemy nad tym, czy konfiskata aut pijanym kierowcom jest legalna, Łotysze przeszli od słów do czynów. W lutym 2023 roku łotewski parlament rozpoczął prace nad aktem prawnym pozwalającym na takie działania. W marcu br. został przegłosowany i wkrótce potem zaczęły obowiązywać nowe przepisy. Później zadano sobie pytanie: co robić z autami odebranymi kierowcom przyłapanym na jeździe pod wpływem alkoholu? Władze bałtyckiego kraju wybrały najlepsze możliwe rozwiązanie i do połowy grudnia 2023 r. przekazały 271 samochodów najbardziej potrzebującym cywilom w Ukrainie. Kolejne 34 auta wkrótce trafią w to samo miejsce. O łotewskiej inicjatywie przypomniał portal Delfi.lt i teraz zachwyca się nią cały świat. W Polsce napisała o tym Interia.

Zobacz wideo Nerwy na granicy z Ukrainą. "Sami zobaczcie, co tutaj stoi na parkingu"

Łotewska inicjatywa to przykład współpracy władz z organizacjami pozarządowymi

Wartość aut już przekazanych Ukraińcom przez Łotyszy została orientacyjnie wyceniona na ponad 900 tys. euro, czyli około 3,9 miliona złotych. Samochody po prostu załadowano na przyczepy transportowe i przewiezione do pobliskiego kraju bezpieczną trasą. Transportem aut zajęły się doświadczone konwoje, które współpracują z ukraińskim rządem i zaspokajają w ten sposób konkretne potrzeby transportowe. Inicjatorem tego przedsięwzięcia jest Reinis Poznaks, a postępy można śledzić na koncie w portalu społecznościowym X (dawniej: Twitter). Dzięki jego akcji "Twiterakonvojs" (pol. konwój Twittera) w podobny sposób przewiozły do Ukrainy od początku wojny już ponad tysiąc samochodów pochodzących z różnych źródeł.

Wbrew oczekiwaniom niektórych auta zabrane pijanym łotewskim kierowcom nie trafiły na ukraiński front, bo nie wszystkie nadają się do używania w takich warunkach. Zostaną przekazane najbardziej potrzebującym osobom oraz organizacjom. Wśród nich są lokalne szpitale i stowarzyszenia pomagające ofiarom wojny. Niektóre egzemplarze są przekazywane wojsku, ale tylko, jeśli się do tego nadają. Wśród samochodów dostarczonych do Ukrainy znalazły się modele takich marek jak: Volvo, Honda, Opel, Mitsubishi i Volkswagen. Planowane są kolejne transporty tego typu. W kolejce czekają następne 34 auta, które nie zmieściły się na lawetach. Ich wartość to ponad 160 tys. euro (niemal 700 tys. zł).

Możemy sprzedawać samochody skonfiskowane pijanym kierowcom, poddawać je recyklingowi lub demontować na części zamienne, ale widzimy, że w obecnej sytuacji będą użytecznym wsparciem dla mieszkańców Ukrainy

- powiedział Raimonds Bergmanis, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony.

Wkrótce "Twiterakonvojs" będzie przewoził do Ukrainy również samochody Rosjan

To niejedyny dobry pomysł łotewskiego parlamentu. Teraz tamtejsi posłowie planują wprowadzenie kolejnej poprawki do obowiązujących przepisów. Pozwoli na konfiskatę aut z rosyjskimi tablicami rejestracyjnymi, które wciąż są na terenie Łotwy. Zgodnie z nowym prawem ich właściciele będą mieli trzy miesiące na przerejestrowanie aut z kraju agresora do miejsca zamieszkania. Jeśli tego nie zrobią, takie samochody również będą rekwirowane i mają być dostarczane potrzebującym Ukraińcom.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.