Turecka policja dostała nowe radiowozy za miliony. Na liście Bentley, Ferrari i Porsche

Nowe radiowozy są wyceniane na ponad 3,5 miliona dolarów, co w złotówkach daje prawie 14 milionów. Turecka policja ich jednak nie kupiła, a przejęła od przestępców.

Zdecydowanie najbardziej imponującą flotę radiowozów ma policja w Dubaju. Na pewno nie raz widzieliście zdjęcia absurdalnie drogich supersamochodów w policyjnych barwach. Na służbę trafiają tam Lamborghini, Ferrari czy nawet Bugatti. Oczywiście policjanci mają także zwykłe samochody do codziennej służby. Te z przedrostkiem super pełnią rolę marketingową, promując formację i sam Dubaj na całym świecie. To ciekawostka, która ma wzbudzać zainteresowanie. Historia tureckich radiowozów jest zupełnie inna.

Turecki minister wrzucił film z nowymi radiowozami

Ali Yerlikaya, minister spraw wewnętrznych w Turcji, udostępnił na swoim Twitterze (X-ie) krótki filmik z bardzo sensacyjną muzyką. Minął jeden dzień, a nagranie odtworzono już prawie 3,5 miliona razy. To jednak nie zasługa montażu i muzyki, a samochodów, jakie się na nim znalazły. Turecka policja dostała 23 nowe radiowozy, których wartość oszacowano na ponad 3,5 miliona dolarów. W złotówkach to prawie 14 milionów.

To przedziwne i zaskakujące zestawienie. Policjanci ze Stambułu będą teraz pełnić swoje obowiązki za kierownicą m.in. Bentleya Continentala GT, Porsche Taycana, Ferrari 458, Range Rovera Sport czy Mercedesa GLS. Poniżej wspomniane nagranie:

Po co tureckiej policji takie samochody?

Wszystkie samochody zostały zarekwirowane przestępcom powiązanym z Hakanem Ayikiem, który został zatrzymany w listopadzie tego roku właśnie w Stambule. Ayik jest jedną z ważniejszych osób w międzynarodowej organizacji przestępczej zajmującej się handlem narkotykami. Był poszukiwany m.in. przez USA, Australię i Nową Zelandię. Razem z nim zatrzymano w Turcji 36 członków gangu. Pewnie akurat utratą samochodów Hakan Ayik się nie przejął. Jego majątek jest szacowany na 1,2 miliarda dolarów.

Zarekwirowane samochody trafiły na policyjny parking, a teraz, decyzją sądu, będą służyć w policji. Pewnie też głównie w sprawach wizerunkowych, promując jednostkę i dbając o jej dobry wizerunek. Wątpimy, by auta z filmu mogły służyć dłużej w codziennej, policyjnej robocie. Koszt serwisu i eksploatacji niektórych z tych modeli przyprawiłby zarządców floty radiowozów o zawrót głowy. Jednak jako wizytówka tureckiej policji na pewno sprawdzą się wzorowo.

Zobacz wideo Drift na targowisku w Piasecznie zakończony słonym mandatem
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.