Tesla Cybertruck w końcu debiutuje na rynku. Ceny? Nie tak miało być

Po wielu miesiącach, a nawet latach oczekiwania w końcu jest! Tesla Cybertruck, mokry sen wszystkich geeków, zadebiutowała na rynku. Okazuje się jednak, że nie wszystko poszło tak, jak zapowiadał producent. Pierwsze co rzuca się w oczy, to zaktualizowana cena.

Tesla Cybertruck od samego początku wzbudzała wielkie emocje. Kanciasta sylwetka, kuloodporne nadwozie, olbrzymia moc, duży zasięg, a wszystko to w zadziwiająco przystępnej cenie — właśnie taki zestaw oferować miało najnowsze dziecko kalifornijskiej marki. W końcu nastał moment, w którym wszelkie te obietnice zostały zweryfikowane. Cybertruck nareszcie zadebiutował na rynku. Okazuje się, że nie wszystko wyszło tak, jak to było zaplanowane. Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Zobacz wideo

Rynkowy debiut Tesli Cybertruck. Wyższe ceny

Zacznijmy od oferowanych wersji napędowych. Na samym jej szczycie znajduje się wariant o diabelnie brzmiącym przydomku "Cyberbeast". Nie bez powodu zyskała taką nazwę. Dzięki trzem jednostkom elektrycznym osiąga moc 845 KM! Co więcej, przyśpiesza jak wściekła. Przy jej wadze wynoszącej 3080 kg (!) sprint do setki zajmuje jej zaledwie 2,6 sekundy! Jeżeli nie wierzycie, musicie koniecznie obejrzeć poniższe nagranie. Na pewno nie spodziewacie się takiego finału.

 

Oczywiście, nie zabrakło bardziej "rozsądnej" opcji. Klienci mogą zdecydować się także na 600-konny wariant z dwoma silnikami. Tutaj też nie ma mowy o słabych osiągach. Przyśpiesza od zera do 100 km/h w zaledwie 4 sekundy. Do stawki ma dołączyć także podstawowy wariant z jednym silnikiem. Na niego jednak jeszcze poczekamy. Producent obiecuje, że opcja ta trafi do sprzedaży w 2025 roku.

Po tych początkowych zachwytach skupmy się na minusach. Zasięg rzędu 800 km, jaki miał być wizytówką Cubertrucka z biegiem czasu mocno się skurczył. Teraz, zależnie od wersji, futurystyczny pick-up przejedzie dystans od 402 do 546 km. Nie jest najgorzej, jednak oczekiwano czegoś innego. Teraz jednak przejdźmy do kwestii, która wzbudza największe emocje - ceny!

Elon Musk obiecywał, że Cybertruck nie będzie bronił się przed klientami wysoką ceną. Niestety, czas zweryfikował te zapowiedzi. Mający kosztować ok. 40 tys. dolarów (ok. 160 tys. zł) elektryczny pick-up mocno podrożał. Teraz na zakup podstawowej, jeszcze niedostępnej wersji trzeba będzie przygotować 60 990 dol (ponad 242 tys. zł). Ci jednak, którzy wolą bardziej wypasione i mocniejsze warianty, muszą nastawić się na o wiele wyższe ceny. "Środkowa" opcja z dwoma silnikami została wyceniona na kwotę 79 990 dolarów (ponad 317 tys. zł), z kolei topowy "Cyberbeast" to już wydatek rzędu 99 990 dolarów (niecałe 400 tys. zł). Czy to jednak odstraszy klientów? Wydaje się to raczej wykluczone. Lista oczekujących jest bardzo długa. Mówi się o 2 mln oczekujących. Poza tym szczęśliwcy, którzy w najbliższych miesiącach odbiorą swoje egzemplarze, nie będą mogli ich sprzedać w ciągu roku od odbioru. To mówi samo za siebie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.