Night driving? Raczej chyba "night mandating". Akcja policji we Wrocławiu

W nocy z soboty na niedzielę wrocławscy policjanci zdecydowanie poprawili swoje statystyki. Skontrolowali 476 pojazdów, wystawili 160 mandatów i zabrali 69 dowodów rejestracyjnych. Nielegalny wyścig pod okiem funkcjonariuszy był drogi, ale i bardzo bezpieczny.

O akcjach realizowanych przez policjantów piszemy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Nie brakuje przykładów, które jasno pokazują, że młodzi ludzie za kierownicą nie potrafią zachować umiaru w kwestii rozwijania prędkości. Zniszczona infrastruktura czy samochody to dopiero pierwszy z problemów na liście. Dużo poważniejszy dotyczy bowiem ofiar. Młodzi ludzie totalnie bezsensownie tracą życie w wypadkach.

Zobacz wideo Kierowca z Gliwic nie przyjął mandatu. Teraz nie ma prawa jazdy

Nielegalne wyścigi? Policjanci zapraszają się sami

Zjawisko dotyczy nie tylko Krakowa czy Warszawy. Pojawia się praktycznie w całej Polsce. Dlatego policja postanowiła działać. Funkcjonariusze monitorują informacje dotyczące organizowania nielegalnych wyścigów ulicznych. A następnie "wpraszają się" na takie imprezy. I choć uczestnicy nie bardzo chcą z nimi rozmawiać, zbyt dużego wyjścia nie mają. Szczególnie że policjanci przychodzą w służbowych mundurach, przyjeżdżają służbowymi samochodami i zaczynają masowe kontrole drogowe.

Policjanci z Wrocławia mieli pełne ręce pracy. Prawie 480 kontroli i ponad 200 wykroczeń

Tak właśnie było w nocy z soboty na niedzielę (z 21. na 22. października). Akcję zorganizowali policjanci z Wrocławia. Na miejscu nielegalnego wyścigu pojawili się funkcjonariusze zatrudnieni w ruchu drogowym, ale także prewencja i nieumundurowani funkcjonariusze operacyjni. Udało im się skontrolować w sumie 476 pojazdów. I w wielu przypadkach nie skończyło się na pouczeniu. Policjanci:

  • zabrali 69 dowodów rejestracyjnych. Warunków technicznych nie spełniało w sumie blisko 15 proc. pojazdów.
  • rozpoczęli dalsze czynności w przypadku jednego pojazdu, w którym wykazali ingerencję we wskazania licznika przebiegu.
  • wystawili w sumie 160 mandatów karnych. Te opiewały w sumie na kwotę sięgającą 54 tys. zł.
  • jadąc na miejsce zatrzymali kierującego, który o więcej niż 50 km/h przekroczył dozwoloną prędkość. Dostał mandat i stracił prawo jazdy.
  • zatrzymali jednego kierującego, który znajdował się w stanie nietrzeźwości. Miał zatem więcej niż 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
  • zatrzymali dwie osoby poszukiwane przez organy ścigania.

Policja podczas night driving we WrocławiuPolicja podczas night driving we Wrocławiu Policja

Bezpiecznie szybka jazda jest jak Yeti. Nie ma czegoś takiego poza światem kina!

Wrocławscy fani szybkiej jazdy z pewnością nie wypowiedzą się w ciepłych słowach o funkcjonariuszach. To jednak tak właściwie nie ma większego znaczenia. Policjanci wykonywali swoją pracę. Tak, być może stali się aż nadto sumienni. Pamiętajmy jednak o celu tej akcji. Chodziło nie tyle o napiętnowanie, co zapobieganie negatywnym zachowaniom na drogach. Gdyby nie akcja policji, wielu uczestników zdecydowałoby się na brawurową jazdę. A to tworzy realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Bo w mieście i to nawet w środku nocy nie ma czegoś takiego jak bezpiecznie szybka jazda. Odczarujmy ten mit.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.