Audi pokazuje, jak może wyglądać przyszłość. Ten koncept jest wręcz niesamowity

Lata topornej stylistyki samochodów Audi minęły na dobre. Styliści marki doskonale wiedzą, czym jest nowoczesność i zwiewność. I świetnie pokazuje to koncept o nazwie grandsphere. Czy tak właśnie będzie wyglądać nowa generacja Audi A8? To pytanie pozostaje otwarte.

Motoryzacyjne ciekawostki znajdziesz również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Niemcy są strasznie "drewniani" stylistycznie? Ten koncept skutecznie obala ten mit. Audi grandsphere ma powabną i dynamiczną linię nadwozia, która została uzupełniona sporej wielkości grillem i wąskimi światłami. Groźne spojrzenie stanowi jednak dopiero początek stylistycznych doznań. Bo najwięcej dzieje się z tyłu auta. Tam projektanci zarysowali dach, który nachodzi za tylną szybę i tworzy w ten sposób coś na kształt okapu. Poza tym prawdziwym dziełem sztuki są monstrualne dyfuzory.

Imponujące okazują się też rozmiary tego auta. Ma 5,35 m długości, 2 m szerokości i 1,39 m wysokości. To zatem model pokroju Audi A8. Być może tak właśnie wygląda następca limuzyny segmentu F w gamie marki?
Zobacz wideo Pościg za motocyklistą. Maszyna kradziona, jeździec pod wpływem narkotyków

Audi grandsphere było projektowane od wewnątrz na zewnątrz

Zachwycacie się wyglądem tego konceptu? To musicie wiedzieć, że linia nadwozia stanowiła kwestię... drugorzędną! Tak, bo samochód miał odwrócony sposób projektowania. Pracownicy niemieckiego koncernu najpierw stworzyli wnętrze pojazdu, a dopiero zaczęli je obudowywać stylizacją nadwozia. I kabina pasażerska jest naprawdę udana. To coś na kształt mieszkania, stworzonego w zgodzie ze szkołą szwedzkiego minimalizmu. Nie ma tu typowej konsoli czy zegarów. Wszystko zostało ubrane w obłości i czyste formy.

Najbardziej wyraziste są dwie rzeczy. Pierwszym elementem są siedziska. Te są ubrane w futurystyczny kształt, który przywozi na myśl amerykańskie wzornictwo z lat 70. XX wieku. Drugą... wazon na kwiatka, który pojawił się na tunelu centralnym.

Audi grandsphereAudi grandsphere Filip Trusz

Koncept Audi to auto elektryczne. Elektryczne i autonomiczne!

Kabina pasażerska ma oferować komfort, przestrzeń i dużą ilość światła. Na tym jednak nie koniec, bo wpuszcza również kierowcę do świata jazdy autonomicznej na poziomie 4. Co to konkretnie oznacza? Audi grandsphere jest w pełni zdolne do monitorowania otoczenia, a w tym do w pełni autonomicznej jazdy. Na tym jednak nie koniec, bo cały czas kontroluje zachowania osób siedzących w kabinie za sprawą czujników pracy oczu, a do tego pozwala na sterowanie głosowe oraz gestami.

Wisienkę na torcie tego konceptu stanowi układ napędowy. To oczywiście limuzyna elektryczna. Do jej napędu służą dwa silniki. Jednostki zamontowane na przedniej i tylnej osi generują w sumie 721 koni mechanicznych. Moment obrotowy to 960 Nm. Ile trwa czas sprintu do pierwszej setki? To równe 4 sekundy. Podstawą do budowy pojazdu stała się platforma Premium Platform Electric. W niej umieszczony został akumulator o pojemności 120 kWh. Powinien on pozwolić na pokonanie nawet 750 km na jednym ładowaniu.

Więcej o:
Copyright © Agora SA