Nieudana próba przekroczenia wschodniej granicy poszukiwaną Toyotą C-HR

Czujność pracowników Straży Granicznej z Hrubieszowa pozwoliła zatrzymać Toyotę C-HR pochodzącą z nielegalnego źródła, którą obywatel Ukrainy próbował wyjechać z Polski. Auta poszukiwały zagraniczne służby.

Funkcjonariusze, którzy podczas swojej codziennej pracy na drogowych przejściach granicznych sprawdzają m.in. legalność pochodzenia pojazdów, w których kierowcy zamierzają przekroczyć granicę państwa, w sobotę 7 października ujawnili poszukiwanego crossovera. Hybrydowa Toyota C-HR okazała się autem utraconym na terytorium Hiszpanii. Więcej na temat kradzieży pojazdów piszemy na stronie głównej Gazeta.pl.

Ingerencja w pole numeryczne VIN

Mundurowi na terenie drogowego przejścia granicznego w Zosinie (woj. lubelskie) na kierunku wyjazdowym z Polski, przerwali podróż 51-letniemu obywatelowi Ukrainy. Kierowca oczekujący na odprawę zamierzał opuścić terytorium RP pojazdem o szacunkowej wartości 100 tys. zł. Jak czytamy w komunikacie prasowym, podczas prowadzonej szczegółowej kontroli, funkcjonariusze wykryli ingerencję w pole numeryczne VIN, a dalsze czynności weryfikacyjne pozwoliły ustalić skąd dokładnie pochodzi samochód.

Toyotę zatrzymano na służbowym parkingu. W sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze, które przekazano do dalszego prowadzenia policjantom z Hrubieszowa. Co ciekawe, funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej od początku 2023 roku odzyskali poszukiwane pojazdy o łącznej wartości ponad 13 mln zł.

Strażnicy regularne ujawniają nielegalne pojazdy

Strażnicy podczas swojej codziennej pracy na drogowych przejściach granicznych sprawdzają m.in. legalność pochodzenia aut, w których kierowcy zamierzają przekroczyć granicę państwa, a także kontrolują pojazdy transportowane na lawetach bądź przyczepach. W ujawnianiu sprzętów z nielegalnego źródła pomaga doświadczenie, nowoczesny sprzęt oraz dostęp do europejskich baz danych.

Zobacz wideo Rowerzystka wjechała na przejście dla pieszych wprost pod trolejbus
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.