Sygnalizacja i taki znak. Który kierowca może tu zawrócić?

Dziś mamy tekst z gwiazdką. Tak, to trochę wersja zadania na klasówce w podstawówce dla chętnych. Bo takie zestawienie znaków i sygnałów drogowych dotyczy każdego kierowcy, ale nie każdy wykona tu taki sam manewr.

Więcej na temat praktycznego znaczenia połączenia znaków i sygnałów drogowych opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Na zdjęciu dołączonym do tego materiału widać dość dziwne połączenie znaków i sygnałów drogowych. Na pierwszym planie pojawia się bowiem sygnalizator S-3f zezwalający na wykonanie manewru skrętu w lewo i zwracania. Na maszcie stojącym dalej drogowcy ustawili jednak znak B-23 "zakaz zawracania". Pomyłka? No właśnie nie. Takie zestawienie daje bardzo konkretną informację.

Zobacz wideo 15 punktów karnych dla kierowcy za przejazd na czerwonym świetle

Zawracać można, ale nie można. A właściwie to nie każdy może

Kluczem do rozwikłania tej zagadki jest tabliczka umieszczona pod znakiem B-23. Jej oznaczenie to T-23b i wskazuje ona na fakt, że zakaz zawracania dotyczy jedynie samochodów ciężarowych, pojazdów specjalnych, pojazdów używanych do celów specjalnych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony oraz ciągników samochodowych. Kierujący pozostałymi typami pojazdów znak B-23 mogą całkowicie zignorować. Dla nich on praktycznie nie istnieje.

W efekcie na skrzyżowaniu zaprezentowanym na zdjęciu może zawrócić samochód osobowy, motocykl czy pojazd dostawczy. Nie może natomiast zawrócić kierujący samochodem ciężarowym. I to pomimo faktu, że sygnalizator kierunkowy teoretycznie dopuszcza taką możliwość.

Ile wynosi mandat za złamanie zakazu zawracania?

Załóżmy, że na danym skrzyżowaniu kierujący pojazdem ciężarowym o DMC powyżej 3,5 tony nie dostosuje się do zasad określonych znakami i sygnałami drogowymi. Jaka kara mu grozi? Możliwości w tym przypadku są dwie.

  1. Teoretycznie mógłby dostać 500 zł mandatu i 15 punktów karnych za niestosowanie się do sygnałów świetlnych. Oczywiście czysto teoretycznie. Bo w tym przypadku prowadzący zawracając, akurat wskazań dawanych przez sygnalizator S-3f wcale nie złamie. Ten dopuszcza możliwość zawrócenia.
  2. Kierujący zostanie zatem ukarany za niestosowanie się do znaku B-23. A zawracanie w warunkach, w których mogłoby to zagrażać bezpieczeństwu ruchu lub ruch ten utrudnić, oznacza od 200 do 400 zł mandatu i 5 punktów karnych.
Więcej o:
Copyright © Agora SA