Protest diagnostów SKP wraca w całej Polsce. W sam raz na początek wakacji

Właściciele Stacji Kontroli Pojazdów opowiedzieli się za kontynuacją protestu zorganizowanego w kwietniu bieżącego roku. Od lat żądają podwyższenia opłat, dlatego chcą zamknąć stacje 23 czerwca. To pierwszy dzień wakacji.

Koszt badania technicznego pojazdu na stacji SKP nie zmienił się od 19 lat. Przez ten czas bardzo wzrosły koszty prowadzania działalności gospodarczej każdego rodzaju. Od dwóch lat swoje dokłada rosnąca inflacja. Przedsiębiorcy prowadzący Stacje Kontroli Pojazdów już wielokrotnie apelowali do władz o rewaloryzację ustawowej ceny badania technicznego, w której muszą się zawrzeć również koszty działalności właścicieli stacji.

Zobacz wideo właściciel BMW nie o takich fotkach marzył

Więcej informacji przydatnych dla kierowców znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Aktualna cena takiego przeglądu technicznego w przypadku samochodów osobowych wynosi 98 zł plus dodatkowo 1 zł na rozwój CEPiK-u (Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców). Dopłaty wymaga badanie auta pracującego w charakterze taksówki (42 zł) lub wyposażonego w instalację gazową LPG (63 zł). Właściciele stacji uważają, że ceny są niedostosowane do realiów gospodarczych, przez co ich działalność balansuje na granicy rentowności.

Diagności od lat proszą o rozważenie ich sytuacji w licznych pismach, petycjach, interpelacji poselskich i rozmowach z posłami. Zorganizowali też dwie demonstracje uliczne w 2021 i 2022 roku, a 26 kwietnia 2023 roku zamknęli 85 proc. stacji. Bezskutecznie. Prowadzący Stacje Kontroli Pojazdów uważają, że są traktowani niesprawiedliwie przez ustawodawcę i dlatego zdecydowali ponownie użyć tej radykalnej formy protestu. Zamkną Stacje Kontroli Pojazdów w całym kraju w dniu zakończenie roku szkolnego: w najbliższy piątek 23 czerwca 2023 r.

Diagności SKP bezskutecznie protestują od lat. Teraz wytoczą najcięższe działa

To symboliczna data, bo w pierwszy weekend wakacji mnóstwo rodzin z dziećmi w wieku szkolnym rusza na wypoczynek. Wiele osób robi to swoimi autami, a wśród nich zawsze znajdzie się sporo zapominalskich, którzy dopiero wtedy orientują się, że brakuje im potwierdzenia okresowego badania technicznego. Zazwyczaj tego dnia stacje czeka oblężenie, ale w tym roku takich kierowców będzie czekać rozczarowanie i frustracja. Zamiast uśmiechniętego diagnosty zobaczą plakaty i banery informujące o proteście. Właściciele poinformują ich, dlaczego strajkują, ale nie wykonają badania technicznego.

Badanie techniczne pojazdu jest w Polsce obowiązkowe, bez niego nie wolno jeździć samochodem. Brak potwierdzenia wizyty w stacji SKP może skutkować nie tylko mandatem w wysokości od 1,5 tys. zł do 5 tys. zł w zależności od stanu auta, ale potencjalnie jeszcze większymi kłopotami. Na przykład z wypłatą odszkodowania w przypadku kolizji albo wypadku. Okresowe badanie techniczne w nowych samochodach, przeprowadza się po raz pierwszy przed upływem trzech lat od daty pierwszej rejestracji. Potem taki przegląd jest wówczas ważny na kolejne dwa lata, po których upływie auto musi odwiedzać stację kontroli pojazdów już co roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.