Mercedesa napędzał poszukiwany silnik. Podejrzany bus nie wjechał do Polski

Czujność funkcjonariuszy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej pozwoliła zatrzymać kierowcę, który próbował wjechać do Polski autem wyposażonym w silnik pochodzący z nielegalnego źródła.

Funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Hrebennem podczas inspekcji pojazdów na granicy, zabezpieczyli busa marki Mercedes-Benz o szacunkowej wartości 150 tys. zł. Do zdarzenia doszło we wtorek 6 czerwca na drogowym przejściu granicznym, na kierunku wjazdowym do Polski. Więcej o pojazdach pochodzących z przestępstw piszemy na stronie głównej Gazeta.pl.

W komunikacie prasowym przygotowanym przez nadbużańskich strażników można przeczytać, że do kontroli zgłosił się obywatel Ukrainy. Mężczyzna kierował białym busem niemieckiej marki premium. Mundurowi prześwietlili auto pod kątem legalności pochodzenia. Czynności kontrolne wykazały, że zmotoryzowany próbował przekroczyć granicę pojazdem wyposażonym w jednostkę napędową, która figuruje w międzynarodowych bazach poszukiwawczych jako utracona na terytorium Andory. 

W sprawie wszczęto postępowanie przygotowawcze o paserstwo (art. 291 par. 1 kk.). Obcokrajowca kierującego Mercedesem zatrzymano, a pojazd zabezpieczono na terenie Placówki Straży Granicznej w Hrebennem. Dalsze czynności w sprawie zrealizują policjanci z Tomaszowa Lubelskiego.

Podejrzane pojazdy o łącznej wartości ponad 8 mln zł

W bieżącym roku funkcjonariusze NOSG podczas prowadzonych odpraw granicznych ujawnili i zabezpieczyli różnego rodzaju pojazdy o łącznej wartości ponad 8 mln zł. Służby mundurowe niemal każdego dnia na terytorium RP ujawniają pojazdy pochodzące z przestępstw. W walce ze złodziejami, paserami oraz przemytnikami aut pomaga wiedza, doświadczenie, działania operacyjne, nowoczesny sprzęt, międzynarodowa współpraca służb czy dostęp do europejskich baz danych o kradzionych pojazdach.

Zobacz wideo Skradziony furgon został odnaleziony po dwóch dniach
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.