Polscy policjanci trafili na traktory skradzione w... Andorze

Policjanci z Nowego Targu odnaleźli skradzione ciągniki rolnicze. Jednak nie chodziło o łup z okolicznych gospodarstw, a traktory, które skradziono na terenie Andory i Wielkiej Brytanii. Zatrzymany paser miał w "ofercie" jeszcze kilka innych ciekawych fantów.

Trzy skradzione traktory oraz falowniki do instalacji fotowoltaicznej to rzeczy, które udało się nowotarskim policjantom zlokalizować na jednej z posesji w gminie Szaflary. Teren z dość dziwną tematycznie zbieraniną należał do przedsiębiorstwa zajmującego się hurtową sprzedażą części do pojazdów.

Podczas przeszukania terenu firmy, okazało się, że jeden z traktorów Class typ Arion 420 (skradziony na terenie Andory) znajdował się w naczepie. Podczas przeszukania magazynów policjanci odnaleźli pięć kolejnych traktorów marki John Deere. Te pojazdy także pochodziły z kradzieży na terenie Andory i Wielkiej Brytanii. Podobne losy miało także 76 sztuk falowników do instalacji fotowoltaicznych. Urządzenia pochodziły z kolei z kradzieży dokonanej podczas transportu zamówienia z Holandii do Czech.

Zobacz wideo

Okazało się, że całą sprawą stoi 38-letni mężczyzna z okolic Nowego Targu. Pasera zatrzymano następnego dnia po nalocie na jego firmę. Mężczyzna po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 30 tys. złotych został wypuszczony. Podejrzany dostał też zakaz opuszczania kraju. Zatrzymanemu za popełnione przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Skradzione ciągniki i falowniki wyceniono na 1,5 miliona zł. Odzyskany łup zabezpieczono, ale docelowo trafi do prawowitych właścicieli. Jak wyjaśnia nowotarska Policja, aktualnie trwa ustalenia kręgu osób związanych z kradzieżami oraz dochodzenie tego, jak skradzione towary trafiły do Polski.

Źródło: policja

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.