Podchwytliwe pytanie do policjanta. A on na to niemożliwe? Tak odpowiedzieć nie może

Kontrola drogowa czasami przypomina teleturniej. Z ust funkcjonariusza padnie bowiem szereg pytań. Tyle że także i kierowca może się zamienić w prowadzącego program. A jego pytanie z pewnością nie będzie wygodne dla policjanta.

Kolejne porady związane z relacjami na linii policja-kierowca publikujemy również w serwisie Gazeta.pl.

Przedstawiciele policji bardzo dużo mówią o tym, że niektóre zachowania kontrolujących na drodze są nie na miejscu. I nawet się z tym zgadzamy. Warto jednak pamiętać o tym, że ten medal ma też drugą stronę. Bo nie brakuje przecież funkcjonariuszy, którzy okazują się – delikatnie mówiąc – nieuprzejmi. To policjant dyktuje warunki kontroli drogowej. Tak mówią przepisy. Kierowca ma mimo wszystko możliwość "sprzedania" funkcjonariuszowi legalnego prztyczka w noc.

Zobacz wideo 30 punktów karnych i 4 tys. złotych mandatu dla pirata drogowego, który przekroczył prędkość w terenie zabudowanym o 80 km/h

Policjant teoretycznie ma podejrzenia. Otwórz zatem bagażnik auta

Załóżmy taki scenariusz. Kontrolę drogową prowadzi ponadmiarowy służbista. Żeby pokazać swoją pozycję, podejmuje decyzję o przeszukaniu samochodu. Czy ma taką możliwość bez decyzji prokuratury lub sądu? Oczywiście. Bo choć art. 15 ust. 1 pkt 5 ustawy o policji wskazuje pewne warunki, te są czysto pozorne. Przeszukanie pojazdu może nastąpić w przypadku, w którym występuje przypuszczenie, że kierowca przewozi w nim broń, przedmioty niebezpieczne lub przedmioty stanowiące dowód w aktualnie prowadzonym postępowaniu. Takie przypuszczenie policjant może mieć jednak zawsze.

Policjant chce przeszukać auto, poproś zatem o protokół

Co w takim przypadku może zrobić kierowca? Z całą pewnością nie odmówić czy stawiać opór. To nie ma sensu. Policjant i tak zajrzy do bagażnika, ale wcześniej obezwładni kierującego i zakuje go w kajdanki. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest zadanie funkcjonariuszowi niewygodnego pytania. To brzmi: czy spiszemy z tej czynności protokół? W tym przypadku i dla odmiany to policjant odmówić nie może. A to dopiero pierwszy z problemów. Dodatkowo:

  • W protokole muszą być dokładnie opisane napotkane w pojeździe przedmioty – czyli czynność ta może im zająć nawet dobre kilkadziesiąt minut.
  • Kierowca protokół musi podpisać, ale dopiero w kształcie, który akceptuje w 100 proc. Może zatem oczekiwać naniesienia niezliczonej ilości poprawek. Policjanci nie mają wyjścia, muszą zastosować się do sugestii, a kontrola drogowa będzie się przeciągać...
  • Dokument z przeszukania samochodu to kolejny ślad potwierdzający przebieg kontroli drogowej – a ślad może się stać podstawą np. do złożenia zażalenia na czynności policjanta (jest na to 7 dni od momentu zatrzymania pojazdu).

Kto poza policją może przeszukać samochód na drodze?

Warto pamiętać o tym, że możliwość przeszukania pojazdu na tej samej podstawie prawnej ma nie tylko policjant, ale również funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego, Służby Celnej, Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej (w stosunku do pojazdów należących do wojska lub prowadzonych przez wojskowych), Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. I co ważne, w ich przypadku pytanie o protokół również jest wiążące i aktualne.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.