Pędzili elektrycznymi skuterami autostradą A4. Policja zatrzymała obcokrajowców

Do niecodziennego zdarzenia doszło na autostradzie A4 w okolicy zjazdu na Kraków Bieżanów. Policja zatrzymała dwóch obywateli Turkmenistanu, którzy wybrali się na wycieczkę skuterami elektrycznymi po drodze szybkiego ruchu.

Jak wynika z ustawy „Prawo o ruchu drogowym", autostrada to droga dwujezdniowa przeznaczona tylko dla pojazdów samochodowych. Dlatego nie można się poruszać po takiej drodze motorowerem ani skuterem z silnikiem o pojemności do 50 cm3.

Więcej ciekawych newsów motoryzacyjnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl 

Jazda skuterem po autostradzie może stworzyć zagrożenie. Silne podmuchy wiatru generowane przez pędzące pojazdy oraz różnica prędkości mogą sprawić, że kierowca poruszający się takim jednośladem będzie narażony na duże niebezpieczeństwo.

Dwóch obywateli Turkmenistanu musiało być nieświadomych obowiązujących przepisów. Pojawili się na krakowskim odcinku autostrady w godzinach popołudniowych. Nie wiadomo, co spowodowało, że pojawili się na drodze szybkiego ruchu. Być może zostali błędnie pokierowani przez nawigację w telefonie komórkowym. Podczas wjazdu na autostradę musieli zignorować znaki zakazujące wjazdu na takim pojeździe.

Zobacz wideo

Świadkowie poruszający się tym samym odcinkiem drogi postanowili wezwać policję. Funkcjonariuszom udało się znaleźć i zatrzymać obu kierowców. Nie wiadomo, czy zostali ukarani mandatami.

Zgodnie z aktualnie obowiązującym taryfikatorem mandatów, wjazd na autostradę lub drogę ekspresową pojazdem, dla ruchu którego drogi te nie są przeznaczone, jest karany mandatem w wysokości 250 zł. Wysokość grzywny to jednak nic w porównaniu do zagrożenia, jakie można sprowadzić na siebie i innych uczestników ruchu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.