Porzucone samochody. W Fukushimie zostało kilka ciekawych sztuk [WIDEO]

W strefie wykluczenia Fukushima pozostało wiele samochodów. Promieniowanie nie pozwala ich zabrać ani zutylizować.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

12 lat temu uszkodzona została elektrownia jądrowa w dystrykcie Fukushima. W efekcie cały teren w okolicy został skażony, co jest porównywane do katastrofy w Czarnobylu. Podobnie jak na Ukrainie, także w Japonii okoliczne miejscowości, gdzie żyli ludzie zostały ewakuowane, a pozostawione rzeczy leżą tam do dziś.

Zobacz wideo Odwiedziliśmy garaż Magnusa Walkera w Los Angeles

Oczywiście wśród nich są również samochody. Obszar ten to prawdziwy róg obfitości maszyn specjalistycznych, samochodów terenowych i samochodów sportowych — wszystkie pozostawione bezużyteczne przez promieniowanie.

Może i nie można z nich korzystać, ale można za to je oglądać. Na miejsce udali się youtuberzy z kanały Exploring the Unbeaten Path. Uwiecznili swoją wyprawę i to co tam znaleźli:

 

Autorzy nagrania trafili na różnego typu z dzisiejszej perspektywy klasyki. Znaleźli stare japońskie samochody, które trudno znaleźć gdziekolwiek indziej, ale także auta ogólnodostępne. Przykładem niech będzie Honda S2000, Skyline R32 czy Porsche.

Jak już wcześniej zostało wspomniane, ze względu na promieniowanie auta nie nadają się do użytku. Jednak pojazdy, które znajdują się w strefie często padają ofiarą złodziei części zamiennych. Nawet promieniowanie im nie przeszkadza, a gorzej dla klienta, który kupi taką część.

Oczywiście większość pojazdów, które poruszały się po tamtym terenie były zwykłymi, nudnymi autami, jakie można spotkać. Trafić jednak można również na amerykańską klasykę czy usportowionego Datsuna.

Autorom nagrania udało się nawet zlokalizować Mitsubishi Lancer Evo ukrytego w wysokiej trawie. Ten model również nie ruszy już na drogę.

Nie tylko sklepy, domy czy drogi są pochłaniane przez przyrodę. Samochody, które zostały również. To miejsce podobnie jak Prypeć pokazuje, że człowiek, nawet jeśli gdzieś był, ale opuścił dane miejsce to jego bytność szybko zostanie zatarta. Za kolejne 12 lat możliwe, że z tych samochodów zostanie tylko skorupa, a te, które miały szczęście i będą przebywać w suchym miejscu może przetrwają dłużej.

Obojętnie jak będzie, to i tak nie będzie można ich zabrać ze sobą. Jest to żywy pomnik motoryzacji, o który nikt nie będzie dbać.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.