Rolls-Royce z sześcioma kołami i jeździ. Jest jednak z drewna [WIDEO]

Na znanym kanale na YouTubie pojawiło nagranie, gdzie widoczny jest w pełni działający pojazd wykonany z drewna.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

W drewnie i kamieniu jest zaklęte wiele kształtów, należy je tylko wydobyć. Tak pomyślał twórca kanału ND – Woodworking Art na YouTube i stworzył kolejną wyjątkową, funkcjonalną rzeźbę.

 

Najnowsza kreacja na kanale wzięła na warsztat jedną z najbardziej luksusowych marek w sprzedaży – Rolls-Royce. I to nie byle jaki model. Kanał zbudował nadającą się do jazdy, niestandardową wersję sześciokołową.

Zobacz wideo Styczność z Rolls-Royce'em to doświadczenie, które przenosi w inny wymiar pojęcia luksus

Budowa rozpoczęła się dosyć skromnie – od podłogi, która została przycięta do pożądanego kształtu i wzmocniona stalową ramą. Następnie instalowane są osie, silnik elektryczny i przekładnia kierownicza. Nadwozie stworzone zostało z bloków drewna. Trzeba jednak było najpierw je wyciąć i nadać odpowiedni kształt. Twarde, postrzępione krawędzie drewna powoli zmieniają się w miękkie krzywizny, a sylwetka samochodu zmienia się, by przypominać współczesnego Rolls-Royce'a. Wygląda wszystko dosyć znajomo.

Gdy udało się już stworzyć konkretny kształt, ekipa zaczęła dodawać szczegóły. Wycięcia ustępują miejsca reflektorom i tylnym światłom, a osłony zderzaków wzmacniają estetykę zewnętrzną pojazdu. Wewnątrz znajduje się drewniana konsola środkowa oraz działające drzwi. Ma nawet szczegółowe drewniane siedzenia ze wspornikami i zdejmowanymi zagłówkami. Samochód ma skomplikowaną deskę rozdzielczą z podświetlaną tarczą, drewnianymi otworami wentylacyjnymi i fałszywymi pokrętłami.

Ostatni elementem, który trzeba zrobić to dodanie emblematów oraz drewnianą wersję rzeźby Spirit of Ecstasy na szczycie grilla. Samochód ma nawet działający bagażnik.

Jak widać drewniane zabawki mogą być piękne i podobać się dzieciom. Tutaj podoba się również ojcu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.