Kluczyk samochodowy może mieć ukryte funkcje. Kilka kliknięć i zaczną działać

Grot w dzisiejszym kluczyku samochodowym jest jedną z najmniej potrzebnych rzeczy. Dziś liczą się przyciski i moduły zamontowane pod obudową. To one sprawiają, że pilot staje się coraz bardziej inteligentny i daje kierowcy coraz większe możliwości.

O zmianach, które dokonały się w motoryzacji w ostatnich latach szerzej opowiadamy również w serwisie Gazeta.pl.

Jeszcze dwie dekady temu kluczyk samochodowy był po prostu metalowym grotem zatopionym w kawałku plastiku. Od tamtej pory wiele się jednak zmieniło. Bo elektronizacja i wygoda stały się wyznacznikiem nie tylko zmian postępujących w technologii budowy silników czy systemów komfortowych. Kluczyk także przeszedł mocną metamorfozę.

Zobacz wideo Złodziej włamał się do domu, znalazł kluczyki i odjechał skradzionym samochodem

Kluczyk przestał być tylko grotem. Stał się pilotem.

Na początek producenci motoryzacyjni doszli do wniosku, że nie ma sensu oddzielać kluczyka np. od pilota sterującego centralnym zamkiem czy alarmem. I tak powstały plastikowe obudowy z przyciskami. Dziś przy ich pomocy można zrobić dużo więcej niż tylko zaryglować zamki, włączyć odcięcie zapłonu czy uzbroić alarm. Tzw. scyzoryki sprawiają że:

  • po naciśnięciu przycisku z symbolem klapy bagażnika ta odblokuje się, ewentualnie automatycznie uniesie, jeżeli pojazd jest wyposażony w elektronicznie sterowane siłowniki. Długie przytrzymanie przycisku sprawi, że klapa zamknie się.
  • kluczyk pozwala też np. na zdalne otwarcie lub zamknięcie szyb. Odbywa się to poprzez długie przytrzymanie przycisku odblokowującego lub blokującego zamki. To pozwoli np. przewietrzyć wnętrze przed zajęciem miejsca w kabinie w czasie upałów.
  • naciśnięcie przycisków na kluczyku sprawi, że auto albo zacznie migać światłami (awaryjnymi lub mijania), albo będzie dawać krótkotrwałe sygnały dźwiękowe. Tak dawane znaki pozwolą kierowcy bezproblemowo namierzyć pojazd na zatłoczonym parkingu przed marketem.

Nowoczesny samochód można ukraść bez dostępu do kluczykaNiech się śmieją. Owijam kluczyki do samochodu folią aluminiową i śpię spokojniej

Pilot, którego nie musisz wyciągać z kieszeni. Czyli system bezkluczykowy

Powyższe funkcje mogły wydawać się zaawansowane, jednak na początku nowego milenium. Dziś są absolutną klasyką i absolutnym standardem. Producenci postanowili zrobić zatem kolejny krok naprzód. Bo dziś kluczyka nawet nie trzeba wyciągać z kieszeni. Pojazd wyczuwa jego obecność w pobliżu i pozwala na odryglowanie zamków w samochodzie lub robi to automatycznie po zbliżeniu się do auta. Co więcej, bezkluczykowy staje się też rozruch. Kluczyka nie trzeba wkładać do stacyjki. Wystarczy nacisnąć przycisk odpalający silnik.

System bezkluczykowy również zrobił krok naprzód. Dziś gdy auto ma więcej niż jednego kierowcę, ci mogą programować kluczyki z własnymi preferencjami. Po dotarciu do auta automatycznie ustawi się fotel, czy np. jak w Fordzie, wprowadzą się ograniczenia dotyczące maksymalnej prędkości.

Kluczyk? Jaki kluczyk? Dziś mam smartfona!

Współczesne samochody stają się coraz bardziej multimedialne. Potrafią komunikować się ze światem np. przez wbudowane moduły internetowe. Klasyczny kluczyk coraz mniej koreluje z tak rozbudowaną infrastrukturą. Producenci aut segmentu premium postanowili więc działać. Przykład? BMW oferuje nie tyle kluczyk, co dosłownie interfejs z ekranem obsługujący auto. Coraz więcej marek daje również możliwość obsługi auta specjalną aplikacją na smartfona. Za pomocą programu w komórce kierowca może zdalnie sprawdzić czy zamknął auto, jak duży zasięg oferuje bateria, uruchomić klimatyzację przed dotarciem do pojazdu czy odryglować zamki.

Więcej o: