Najczęściej kradzione samochody w 2022. Znamy marki i modele

Złodzieje również mają swoje upodobania. I te zdecydowanie idą w kierunku wschodu. Nie, to nie oznacza że w Polsce kradnie się Łady czy Zaporożce. Modele najczęściej znikające z polskich ulic mają azjatyckie logo na masce.

Więcej analiz rynkowych związanych z segmentem motoryzacji publikujemy również w serwisie Gazeta.pl.

7,6 tys. postępowań - podaje "Rzeczpospolita". Dokładnie tyle kradzieży w roku 2022 w Polsce zgłosili kierowcy. Liczba wydaje się całkiem spora. Na szczęście tylko wydaje się. Bo oznacza spadek liczby kradzieży. Liczba zmniejszyła się o 10 proc. Co więcej, ilość przypadków kradzieży nie jest duża również na tle historycznym. Dla porównania w rekordowym roku 1998 z polskich ulic zniknęło 80 488 pojazdów. To ponad 10-krotnie więcej!

Zobacz wideo Pościg za kradzionym Range Roverem w Białymstoku

Kradzieży coraz mniej. To rzemiosło staje się naprawdę trudne!

W roku 2022 do jednostek policji wpłynęło 800 zgłoszeń dotyczących kradzieży samochodów mniej. To już zauważalna liczba. A spadek przypadków zniknięć pojazdów staje się jeszcze wyraźniejszy, gdy dane zaczniemy analizować "geograficznie". Od zawsze stolicą ginących aut jest... stolica. W Warszawie w roku 2022 zgłoszonych zostało 2578 kradzieży. Liczba jest aż o 14 proc. niższa niż w roku 2021. Spadki da się również zauważyć w województwach dolnośląskim, pomorskim, śląskim czy wielkopolskim.

Czy to oznacza, że kradzież samochodu staje się coraz mniej opłacalna? Z pewnością nie. Złodziei odstraszać mogą jednak nowe "warunki kradzieży". Dziś praktycznie na każdej ulicy jest monitoring, a auta często posiadają nadajniki GPS. Dodatkowo sprawniej działa nie tylko policja, ale i sami kierowcy. Organizują w sieci akcje poszukiwawcze. W takich warunkach złodziejstwo samochodowe staje się coraz trudniejszym rzemiosłem.

Kradzieże są trudniejsze, ale nie niemożliwe. Złodzieje zmienili metodę. Dziś samochód w kilka godzin po kradzieży znika. Jest rozmontowywany na części.

Jakie samochody kradli w Polsce w roku 2022?

Kradzieże samochodów w Polsce tracą na sile. Nad Wisłą coraz trudniej jest być złodziejem aut. W jakich modelach gustuje jednak garstka pozostających na rynku "specjalistów"? O to w KPRM postanowili zapytać nasi koledzy z serwisu Interia.pl. I uzyskali informację. Tyle że ta nie powstała na bazie danych pozyskanych ze śledztw prowadzonych przez policjantów, co rekordów wykasowanych w roku 2022 z bazy CEPiK.

Jakie były najczęściej kradzione samochody w Polsce w roku 2022? A więc na liście znajduje się:

  1. Hyundai Tucson IV – w CEPiK-u "zniknęło" 146 szt.
  2. Toyota Corolla E210 – w CEPiK-u "zniknęło" 118 szt.
  3. Toyota RAV4 V – w CEPiK-u "zniknęło" 131 szt.
  4. Fiat Ducato III – w CEPiK-u "zniknęło" 59 szt.
  5. Kia Sportage IV – w CEPiK-u "zniknęło" 26 szt.
  6. Hyundai Kona – w CEPiK-u "zniknęło" 25 szt.

Sportage, RAV4 czy Corollę rozumiem. Ale Ducato?

Zauważyliście jaki jest punkt wspólny na powyższej liście? Aż pięć na sześć aut pochodzi z Azji. Być może taka sytuacja stanowi odbicie rynkowych upodobań Polaków. W końcu części ze skradzionych i rozebranych aut gdzieś trzeba sprzedać. Być może też wpływ ma np. forma zabezpieczeń tych pojazdów. Nie od dziś wiadomo np., że bułgarski Game Boy służący do kradzieży aut z systeme keyless, działał głównie z modelami japońskimi i koreańskimi.

Na liście najczęściej kradzionych samochodów w Polsce jest też jeden rodzynek. Tym bez wątpienia jest Ducato. Czemu złodzieje kradną dostawczaki? Tu pewnie chodzi o części zamienne. W końcu Fiat to rynkowy lider w tym segmencie. Podzespoły wymontowane ze skradzionego modelu mogą się zatem stać łakomym kąskiem na rynku używanych podzespołów.

Więcej o:
Copyright © Agora SA