Gratka dla fanów Lamborghini. Countach z przebiegiem 249 km

Pojawiła się aukcja, gdzie można zakupić rocznicowe, oryginalne Lamborghini Countach. Jest nawet na oryginalnych oponach.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Czasem zdarza się spotkać prawdziwe perełki na aukcjach. Czasem jest to spowodowane tym, że auto zostało wyprodukowane w małej ilości sztuk, a innym razem, że ma mały przebieg. Jednak to Lamborghini Countach ma tak niski przebieg, że może zawstydzić niektóre auta salonowe.

Zobacz wideo Lamborghini bez szans z grupą Speed

To Lamborghini Countach 25th Anniversary Edition z 1990 roku, które powstało w ostatnim roku istnienia samochodu, ma zaledwie 249 km na liczniku. Dostarczone zostało jako nowe auto do firmy Clark Motor Company w Heath w stanie Ohio i zostanie sprzedane na aukcji jeszcze w tym miesiącu przez Sotheby. Prawdopodobnie za mniej niż milion dolarów nie pójdzie.

Samochód został sprzedany pewnemu doktorowi z okolic Detroit i wtedy miał na liczniku przejechane 138 km. Prywatny właściciel przejechał nim zaledwie 131 km.

20 km zrobił dealer w latach 2010-2020, który traktował pojazd jako statyczną reklamę. Jeżdżono nim jedynie na krótkich dystansach, aby upewnić się, że wszystko działa jak należy.

Lamborghini jest tak oryginalne, że nadal stoi na oponach Pirelli P Zero, z którymi zostało dostarczone 33 lata temu. Oznacza to, że nowy właściciel samochodu prawdopodobnie będzie musiał zdobyć zapasowy zestaw kół ze świeżymi oponami, jeśli kiedykolwiek będzie chciał nim jeździć.

Auto zostało pomalowane czarnym, metalicznym lakierem i jest dostarczane z oryginalnymi instrukcjami, dokumentacją i rachunkiem. Wynika z niego, że w momencie pierwotnej sprzedaży kosztował 275.000 dolarów.

Jak wcześniej wspomniano sprzedażą zajmuje się RM Sotheby's, na swojej aukcji w Phoenix w Arizonie. Lamborghini Countach 25th Anniversary Edition z takim przebiegiem to istna gratka dla fanów marki, nic więc dziwnego, że cena sprzedaży będzie wysoka.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.